Gigabyte zapowiedział właśnie GeForce GTX 980 Waterforce, opartego rzecz jasna na karcie graficznej Nvidia GeForce GTX 980 z 4 gigabajtami pamięci GDDR5 (z 256-bitową szyną). Co jest tak wyjątkowego w tej zapowiedzi?

Chodzi rzecz jasna o słowo „Waterforce” w nazwie. Gwarantuje ono system chłodzący sprzęt wodą, co daje karcie rzekome „niesamowite możliwości podkręcania”. Ma on obejmować swoim działaniem tak procesor graficzny, VRAM jak i MOSFET, co oznacza, że nie trzeba będzie montować żadnych dodatkowych wiatraków.

Radiator jest połączony z częścią chłodzącą układ poprzez grube rurki transportujące płyn z ledwo słyszalnej pompy. Zdaniem Gigabyte, karta z tak zaaplikowanym systemem chłodzenia jest w stanie „pracować w temperaturze zmniejszonej średnio o 38,8 procent w stosunku do produktów opierających się na standardowym systemie chłodzenia”. Według firmy, wybór procesorów graficznych zdolnych do pracy z WaterForce nie jest przypadkowy:

Jedynie najsilniejsze procesory mogą zostać wybrane do GTX 980 WATERFORCE, które ma spełnić tak oczekiwania entuzjastów gier wideo, jak i tych zainteresowanych podkręcaniem sprzętu, dzięki dużym możliwościom przetaktowywania oraz stabilności nawet pod sporą presją.

Z pewnością nie będzie to technologia tania, lecz pewnie niejeden skusi się na takie cudo. Czujecie się zainteresowani GTX 980 Waterforce?

[źródło i zdjęcie: techreport.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!