Ostatnie tygodnie w branży gier upływają pod znakiem popularności Fortnite i PUBGa. Wprawdzie obu odpowiedzialnym za nie studiom nie można odmówić częstych aktualizacji, ale odczuwam wrażenie, że w tej kwestii Epic Games wychodzi na prowadzenie. Tak czy inaczej (swojego rodzaju) protoplasta gatunku Battle Royale otrzyma wkrótce trzecią już mapę. Niestety studio nie posłuchało głosów fanów i zdecydowało się na utrzymanie pola walki w klimatach dżunglowych.

Tym razem przeciek nie pochodzi od żadnego niesprawdzonego źródła, a od samego twórcy PUBGa. W opisie planów na rozwój swojego dzieła w 2018 roku ujawnił początkowy projekt kolejnej mapy. Ta będzie różnić się od obu poprzedniczek, ponieważ zabawa na niej będzie znacznie bardziej dynamiczna, dzięki zmniejszeniu wielkości lokacji z 64 kilometrów kwadratowych do zaledwie szesnastu.

To znacznie mniejsza mapa i powinna dać Wam znacznie bardziej intensywne i szybsze doświadczenie Battle Royale. Zapewnia wyższą gęstość graczy i krótsze mecze, które chcemy dostarczyć Wam jak najwcześniej. Wszystko po to, abyśmy mogli wykorzystać Wasze opinie do ulepszenia tego wspaniałego doświadczenia – wyjaśnia twórca.

Już na pierwszych planach możemy zauważyć, że na polu bitwy będzie dominowała bujna zieleń oraz liczne wzgórza i wzniesienia. Jednocześnie jak na dłoni widać niską liczbę specjalnych miejscówek, w których to loot jest znacznie bardziej okazały. Dla graczy oznacza to jedno – skoncentrowanie rozgrywki na szybkich akcjach i manewrach oraz zminimalizowanie czasu spędzanego na kampieniu w budynkach.

Jak sprawdzi się to w rzeczywistości? Nie mam zielonego pojęcia, ale wiem, że okazję na sprawdzenie tego otrzymacie już w następnym miesiącu na serwerze testowym. 

Źródło: kitguru.netplaybattlegrounds.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!