Niedawna informacja o anulowaniu serialu Daredevil wstrząsnęła fanami i obsadą. Po trzech sezonach była to najpopularniejsza seria Marvela na Netflixie. Decyzja ta jest jeszcze bardziej zaskakująca biorąc pod uwagę fakt, że prace nad 4 sezonem Daredevila miały ruszyć w lutym.

Na razie z dostępnych informacji wynika, że decyzja leżała tylko po stronie Netflixa. Wszystkich niezmiernie to dziwi, bo w listopadzie opowieść o Diable z Hell’s Kitchen była najpopularniejszym serialem na platformie. Teraz aktorka Amy Rutberg, wcielająca się w Marci Stahl podzieliła się szczegółowymi informacjami o oczekiwanym postępie serii i jej anulowaniu. Okazuje się, że prace nad 4 sezonem Daredevila miały ruszyć w lutym.

Słyszeliśmy pogłoski, że zaczniemy produkcję w lutym 2019 roku. To trochę niezwykłe być tak daleko w  planowaniu i anulować pokaz. Myślę, że Netflix pracował nad nim i jednocześnie zastanawiał się, czy go anulować.

Jej założenia zgadzają się z wcześniejszymi doniesieniami. To była decyzja Netflixa, a Marvel Television nie miało z nią niczego wspólnego. Początkowo planowano aż pięć sezonów serii. Dodatkowo Rutberg wyjawiła, że kontrakt Marvela z Netflixem uniemożliwia jej pojawienie się w produkcjach MCU innych niż te realizowane przez serwis streamingowy. Lojalka trwa co najmniej 18 miesięcy od anulowania Daredevila.

Kontrakt z Netflixem jest jak najbardziej prawdziwy. Minimum 18 miesięcy, a może 2 lata. Przypuszczam, że jest możliwe, by Marvel go wykupił,  ale na razie nic nie wiem na ten temat.

Na razie nie mamy konkretów na temat przyszłości Daredevila. Można przypuszczać, że anulowane przez Netflix seriale powrócą na platformie Disney+. Jednak zważywszy na wspomniany kontrakt raczej nie zobaczymy ich przed końcem 2020 roku.

Czytaj też: Oficjalny opis fabuły Men In Black International

Źródło: cbr.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej