Premierowa wersja Fallout 76 wywoła mieszane uczucia. Tytuł naprawi kilka błędów z B.E.T.Y., ale to nie koniec problemów.

Bethesda wzięła się do pracy po tym, jak fani zalali twórców licznymi błędami, które udało im się znaleźć w grze. Firma poinformowała, że część błędów udało się naprawić, ale kilka z nich… nigdy nie zostanie poprawiona. Do tego dochodzą dziwne pomysły twórców i kreuje nam się obraz premiery, która wywoła skrajnie różne opinie. O czym się zatem dowiedzieliśmy?

  • Wsparcie dla ekranów 21:9. Takowa opcja na pewno pojawi się w grze. W tym wypadku nie będzie trzeba na nią długo czekać.
  • Większy rozmiar skrytki. Gracze narzekali na to, że w grze jest za mały limit wagi, jaką możemy nieść. W pełnej wersji będzie on zwiększony.
  • Push-to-Talk. Mówiąc prościej – w niektórych grach, aby uruchomić mikrofon, musimy przytrzymać odpowiedni przycisk. Funkcji tej w grze nie będzie, ponieważ autorzy wierzą, że pozytywnie wpłynie to na immersję.
  • Ustawienia FOV. Część graczy lubi dostosowywać sobie rozmiar obszaru, jaki widzi ich postać podczas gry. Jak się okazuje, w Fallout 76 tej funkcji zabraknie, bo… powoduje ona błędy w grze…

Oj Bethesda, Bethesda…

Czytaj też: Twórca Skyblivion: silnik The Elder Scrolls to antyk

Źródło: wccftech.com

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!