O SpaceX ostatnimi czasy jest dość głośno, ostatnio firma Elona Muska zanotowała spory sukces – teraz zaś planuje kolejny. Rakieta ma mianowicie wylądować na platformie umieszczonej na morzu. W roku 2015 odbyły się już dwie takie próby, niestety obydwie zakończyły się niepowodzeniem. Jednak są oni bardzo zdeterminowani by wreszcie osiągnąć sukces za trzecim razem.

Misja zaplanowana jest na 17 stycznia, start ma nastąpić w Bazie Sił Powietrznych Vandenberg w Kalifornii. Tym razem inżynierowie SpaceX ma zamiar użyć starszej wersji Falcona 9 o mniejszej mocy niż ta, której używali do swoich wcześniejszych osiągnięć. Dla tego typu rakiety lądowanie na wodzie ma być prostsze niż na ziemi. Przede wszystkim lądowanie na ziemi wymaga od pojazdu przebycia dłuższej drogi, jeśli ma on trafić w okolice lądowiska. Lądowanie na statku pozwoli słabszej rakiecie pokonać krótszy dystans przy zużyciu mniejszej ilości paliwa.

Na SpaceX ciąży ogromna presja po fiasku dwóch poprzednich prób zakończonych eksplozją rakiet. Jednak powodzenie misji może oznaczać spory przełom. Możliwość lądowania rakiet na ruchomym podłożu zwiększy możliwości w wyborze miejsc ich startu, ponieważ lądowiska nie będą musiały koniecznie znajdować się na twardej nawierzchni.

[źródło i grafika: eteknix.com]