Borui Wang, założyciel firmy Polarr, wierzy, że ludzie bez problemu mogliby się nauczyć bardziej zaawansowanych technik obróbki zdjęć, niż te, które posiada Instagram. Dotychczasową barierą była wysoka cena profesjonalnych programów graficznych. Wang dostrzegł więc niezagospodarowany rynek tzw. „amatorów-profesjonalistów”, mających większe ambicje, lecz mniejsze możliwości finansowe.

Siedmioosobowa grupa, nie mająca do tej pory na swoim koncie żadnej aplikacji, w zaledwie dwa miesiące przygotowała technologię skupiającą się na upiększaniu obrazów w zaawansowanym stopniu. Jakość i możliwości ich produktu – Polarr Photo Editor 2, osiągnęły poziom tak imponujący, że natychmiast przełożyło się to na ilość pobrań: 250 tysięcy w zaledwie 48 godzin!

Co najciekawsze, Wang podzielił się poradami, których przestrzeganie pozwala twórcom aplikacji zwiększyć szanse na wzbudzenie swoim produktem zainteresowania:

  1. Używać najnowszych systemów operacyjnych i nowości w nich zawartych (Wang skorzystał z Webkit, który dołączony jest do iOS8).
  2. Zapoznać się z marketingowymi wytycznymi i przygotować bardzo atrakcyjne ujęcia oraz materiały wideo odnoszące się do stworzonej appki.
  3. Zwrócić uwagę na odpowiedni czas – Apple wybiera kandydatów do zakładki „wyróżnione” co czwartek, więc najlepiej jest wypuścić swój produkt zaraz przed tym dniem.
  4. Najważniejsza rzecz: stworzyć aplikację z dużym znaczeniem dla konsumentów i świetnym designem.

CEO podzielił się również powodem, dla którego zainteresował się stworzeniem takiego programu:

Wielu z moich znajomych prosiło mnie, abym nauczył ich korzystania z Adobe Photoshop. Zanim posiadłem tę wiedzę, czułem się jak totalny amator. Ludzie uważają, że trzeba mieć świetny aparat i wiedzieć dokładnie, jak z niego korzystać, aby zasługiwać na Photoshopa. Ale kiedy zaczynam ich uczyć korzystania z tego programu, okazuje się, że to nie takie trudne.

Wang sięgnął do czasów, kiedy sam studiował na Stanford, a jego znajomi spędzali masę czasu na scrackowanych wersjach Photoshopa i mimo tego, że radzili sobie całkiem nieźle, nikogo nie było stać na oryginał. Dlatego też po skończeniu szkoły, jego celem stało się utworzenie programu dającego podobne możliwości, ale za zaledwie ułamek ceny Photoshopa. Dopiął celu, Polarr stał się niezwykle popularny i kosztuje zaledwie $4,99.

Mimo tego, że na drodze do sukcesu Wang spotkał wiele przeciwności, jego drużynie udało się wypuścić tak przeglądarkową jak i mobilną wersję aplikacji, obie kuszące swoją przystępnością, przeznaczone do osób pragnących „podszlifować” swoje zdjęcia w nieco bardziej zaawansowany sposób. Jak każdy dobry CEO, Wang ma już pewne plany na przyszłość – nie chce jedynie udostępniać narzędzi do obróbki obrazów, chce również badać, jak ludzie sobie z nimi radzą, na co zwracają największą uwagę poprzez edycji fotek. Następnym projektem firmy ma być ponoć w pełni zautomatyzowany serwis edycji zdjęć, choć dokładne wyjaśnienie, na jakich zasadach miałby działać, nie zostało podane.

[źródło: businessinsider.com; zdjęcie: io.wp.com]

 

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej