Po wojnie poza ruinami, minami, niewybuchami oraz mnóstwem poszkodowanych pozostają także kratery. O ile specjalista z łatwością odróżni na miejscu krater po ostrzale artyleryjskim od dziur wykopanych w ziemi lub powstałych w naturalny sposób, to nie zawsze rejon gdzie odbywały się walki jest dostępny i bezpieczny zaś liczba przeszkolonych wojskowych jest ograniczona. Dlatego organizacja Rudiment opracowała prostszy sposób rozpoznawania kraterów.

Rudiment jest organizacją walczącą o prawa człowieka, narzędzie może więc znaleźć zastosowanie np. w ocenie stopnia zagrożenia ludności cywilnej. Opracowane przez tę organizację – we współpracy z University of Bradford -rozwiązanie nazwane ARCADE (ARtillery Crater Analysis and Detection Engine – silnik do detekcji i analizy kraterów artyleryjskich) opiera się na komputerowej analizie zdjęć satelitarnych.

Algorytm ARCADE oparto na metodach użytych wcześniej przez organizację dziennikarzy śledczych Bellingcat do analizy ostrzałów artyleryjskich na wschodzie Ukrainy. Prawidłowo zaimplementowana metoda pozwala, na podstawie wykrytych na zdjęciach kraterów, określić nawet miejsce z którego wystrzelono pociski.

Celem przyświecającym powstaniu ARCADE była automatyzacja procesu analizy fotografii satelitarnych. W swojej obecnej wersji program doskonale radzi sobie z wyrywaniem kraterów artyleryjskich, jednak wciąż zbyt często dopatruje się ich w przypadkowym ukształtowaniu terenu. Kolejne wersje algorytmu mają nadawać się do wykorzystania przez reporterów wojennych oraz organizacje zajmujące się pomocą humanitarną.

[źródło i grafika: popsci.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!