WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Będziemy prowadzić samochód jak w grze Need for Speed?

Istnieją pojazdy używające mikrokamer do ułatwiania nawigacji na parkingu. Firma SPTek poszła o krok dalej – samochód bez martwych punktów podczas zwykłej jazdy.

Podobny cel przyświecał Jaguarowi. Przypomnijmy, że w grudniu ubiegłego roku przedstawił „samochód widmo”, w którym na nieprzezroczyste części pojazdu projektowany jest obraz z zewnętrznych kamer. W zeszłym tygodniu zaś, na Shanghai Auto Show, BMW zaprezentowało okulary, umożliwiające zlustrowanie otoczenia przez karoserię. Jednak powyższe rozwiązania diametralnie różnią się od podejścia SPTek.

Projekt Tajwańczyków opiera się o system 3D-AVM (Around View Monitor), wykorzystujący cztery kamery o szerokości kąta 190˚, umieszczone na przedzie, z tyłu oraz po bokach auta. Przesyłają one obraz o rozdzielczości 100 megapikseli do komputera pokładowego, który, z pomocą tych danych, w czasie rzeczywistym generuje trójwymiarowy model pojazdu w otoczeniu. Samochód widziany jest w całości, z perspektywy trzeciej osoby – zupełnie jak w grach wideo. Kierowca ma do dyspozycji różne tryby działania systemu, na przykład widok z lotu ptaka, przydatny przy precyzyjnym parkowaniu, może też sprawdzić sytuację na drodze za pojazdem, przed zmianą pasa ruchu, albo przy cofaniu.

Na razie SPTek umieścił AVM na minivanie, SUVie oraz autobusie. System wydaje się być szczególnie przydatny w przypadku tego ostatniego, na ruchliwym terenie zabudowanym. Autobus ma dużo martwych punktów, a z uwagi na jego masywność, ciężej przychodzi mu np. nagłe zatrzymanie się. Twórcy reklamują, że szybki rzut oka na ekran może pomóc lepiej ocenić bezpieczeństwo manewru, jeszcze przed jego wykonaniem, gdyż użytkownik zawczasu zostanie ostrzeżony o zbliżających się pieszych lub innych pojazdach. Szczególnie trudno jest zauważyć pędzący rower. Podobnie na rozwiązaniu skorzysta przeciętny samochód osobowy. Jest dość wątpliwe, czy prowadzenie pojazdu wyłącznie na podstawie monitora byłoby dobrym pomysłem, jednak daje kierowcom szanse na unikniecie niespodzianek i konieczności gwałtownego hamowania. Na upowszechnienie się systemu może wpłynąć fakt, że instalacja kamer oraz oprogramowania AVM to relatywnie nieduży koszt. Ale czy zwykłe lusterka na dobre odejdą do lamusa?

Źródło: Spectrum; Zdjęcia: SPTek