WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Proxima b – jak sprawdzić, czy nadaje się do życia?

Proxima Centauri b (lub w skrócie: Proxima b) to, odkryta w tym roku, położona najbliżej Ziemi egzoplaneta. Okrąża ona, jak sama nazwa wskazuje, gwiazdę Proxima Centauri, która, poza Słońcem, jest najbliższą nam gwiazdą — bliższej planety już więc nie znajdziemy. Egzoplaneta ta jest ciekawa nie tylko z racji na swoją bliskość, ale też dzięki temu, że znajduje się ona na granicy ekosfery swojej gwiazdy.

Oznacza to prawdopodobieństwo utrzymania się na powierzchni planety ciekłej wody, a więc potencjalnie i powstanie życia (na dodatek podobnego do ziemskiego, a więc najłatwiejszego dla nas do rozpoznania). Jednak, jak podpowiada nam doświadczenie zebrane na własnym podwórku, do istnienia wody na powierzchni planety, poza odpowiednim natężeniem promieniowania gwiazdy, potrzebna jest też nie za cienka i nie za gruba atmosfera.

Trudno jest zbadać atmosferę planety oddalonej ponad 4 lata świetlne, jednak astronomowie z Harvard University wpadli na to, jak można to wykonać. Okazuje się, że potrzebny będzie do tego Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, który po siedmiu latach opóźnień ma zostać w końcu wyniesiony w przestrzeń kosmiczną w 2018 roku.

JWST (ang. James Webb Space Telescope) miałby obserwować efekt przechodzenia światła Proximy Centauri przez atmosferę Proximy b. Konkretnie, światło gwiazdy przechodząc przez atmosferę, powinno wzbudzać ją do emisji w paśmie podczerwieni. Czyli akurat tym paśmie widma elektromagnetycznego, do którego obserwacji stworzony został JWST.

Jeżeli NASA ten pomysł się spodoba, to już za dwa lata dowiemy się, czy najbliższa nam planeta pozasłoneczna może kwitnąć życiem jak Ziemia, czy też smaży się jak Wenus, czy może zamarza pozbawiona osłony atmosfery jak Mars. Niestety, według naszej obecnej wiedzy, z powodu silnego wiatru gwiezdnego z Proximy Centauri, ta ostatnia opcja wydaje się najbardziej prawdopodobna. Jednak skoro dysponować będziemy już odpowiednim narzędziem, warto sprawdzić potencjalną zdatność do życia najbliższej nam egzoplanety.

źródło: http://futurism.com