WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Prywatny łazik księżycowy zapowiadany na 2017 rok

W 2007 roku ogłoszono konkurs Google Lunar XPrice mający ożywić zainteresowanie prywatnych firm badaniem kosmosu. W rywalizacji zwycięzcą zostanie firma, która jako pierwsza umieści na księżycu łazik, który przejedzie co najmniej 500 metrów i prześle na Ziemię zdjęcia i wideo w rozdzielczości HD. Jest jednak warunek: trzeba to zrobić nie później niż do roku 2017. Czyli czasu jest niewiele.

Pula nagród wynosi 30 milionów dolarów, z czego aż 20 milionów to nagroda dla najszybszej firmy. Pewne utrudnienie w konkursie stanowi fakt, że przedsięwzięcie musi zostać sfinansowane w co najmniej 90% z prywatnych funduszy. Kolejnym utrudnieniem jest fakt, że każdy z uczestników, żeby móc dalej brać udział w rywalizacji, musi do końca 2015 roku zapewnić sobie wehikuł który wyniesie całą ekspedycję w kosmos.

Dopiero teraz, na początku października 2015, pierwsza z rywalizujących firm spełniła ten warunek. Mowa o Moon Express, która podpisała kontrakt na lot w 2017 roku z firmą RocketLab, producentem rakiety Electron. Jedyny problem z rakietą Electron jest taki, że wciąż jest ona tylko prototypem, któremu jeszcze nie udało się oderwać od Ziemi.

Przy okazji trzeba przyznać, że sama rakieta jest bardzo ciekawym projektem. W przeciwieństwie do tradycyjnych rakiet paliwo dostarczane jest do silnika za pomocą pomp elektrycznych a nie turbopomp. Do tego silnik powstaje w ciągu 3 dni w procesie wytwarzania addytywnego. Tak, chodzi o druk 3D. Pierwsze loty rakieta ma odbyć w 2016 roku, więc w razie problemów pozostanie jeszcze rok na poprawki przed misją na księżyc.

W tym czasie Moon Express oczywiście też nie zasypia gruszek w popiele. Poniżej zobaczyć możemy film z (przeprowadzonych oczywiście na Ziemi) testów księżycowego lądownika.

[źródło i grafika: engadget.com]