Czy popularność Bitcoina kończy się tam, gdzie zaczynają silne wahania giełdowe? Okazuje się, że inwestorzy nie tracą wiary w cyberwalutę.

Od momentu, gdy świat usłyszał o Bitcoinie po raz pierwszy w 2009 roku, wirtualny pieniądz przeżywał giełdowe wzloty i upadki, a na jego wizerunku pojawiły się skazy, jak choćby przekręt z kradzieżą Bitcoinów z kont Mt. Gox, albo szemrane interesy na SilkRoad, załatwiane za pośrednictwem tej waluty. Choć coraz więcej firm umożliwia płatności w Bitcoinach, nie stało się to tak popularną metodą transakcji, jak na przykład korzystanie z pośrednictwa PayPala. Ostatnio odnotowano spadek wartości Bitcoina z 1100 USD do 200 USD, ale pomimo tego wśród inwestorów, przedsiębiorców i entuzjastów nie brakuje głosów wieszczących cyberwalucie świetlanej przyszłości, jak pokazała zeszłotygodniowa konferencja Inside Bitcoins w Nowym Jorku.

Technologia będąca podłożem krypto-waluty jest wciąż we wczesnym stadium i w oparciu o jej potencjał powstają coraz to nowe usługi i produkty. Ich twórcy mają nadzieję, że stale zwiększająca się liczba start-upów przyczyni się do upowszechnienia Bitcoina. Na konferencji Inside Bitcoins wypowiedział się na ten temat Barry Silbert, który zainwestował w czterdzieści osiem podobnych, skupionych wokół obrotu Bitcoinem biznesów (między innymi Xapo), a sam jest założycielem firmy SecondMarket, ulatwiającej wykonywanie różnorakich transakcji. Silbert podał, że w ciągu dwóch ostatnich lat zainwestowano miliard dolarów w przedsiębiorstwa, których model opiera się na wymianie dóbr za cyberwalutę, jest też zdania, że kolejne serwisy zdołają przełamać w końcu nieśmiałość konsumentów w posługiwaniu się wirtualnym pieniądzem.

Aby pozyskiwać i sprzedawać Bitcoiny użytkownicy muszą zaopatrzyć się w e-portfel, gdzie mogą bezpiecznie umieścić ciąg cyfr i liter, zwany kluczem prywatnym – przez niego uzyskuje się dostęp do waluty na koncie osobistym. Taką usługę oferują na przykład firmy Coinbase (coinbase.com) i Circle(circle.com), a także wspomniana wcześniej firma Xapo (xapo.com). Co wyróżnia Xapo spośród konkurentów to stosowane zabezpieczenia: klucze zdeponowane są na rozproszonych po świecie, fizycznie odpiętych od Internetu serwerach (air gap), ulokowanych w podziemnych, strzeżonych pomieszczeniach. Gdyby jednak powyższe środki ostrożności komuś nie wystarczyły, Xapo oferuje… polisę ubezpieczeniową. Może wydawać się, że to wszystko jest przesadzone, ale jeśli cokolwiek wstrzymuje przeciętnego konsumenta przed używaniem Bitcoina to właśnie kwestia bezpieczeństwa środków. Istnieje w Sieci ranking ponad czterdziestu przypadków dużych oszustw, kradzieży i innych incydentów; wskutek niektórych poniesiono straty, w przeliczeniu na USD, szacowane na miliony (a nawet setki milionów) dolarów.

Źródło: TechnologyReview; Zdjęcie:bitcoin.org

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej