Na świecie istnieje wiele trudnych pytań na które ludzkość wciąż nie zna odpowiedzi: „Kim jesteśmy?”, „Dokąd zmierzamy jako rasa?”, „Czy istnieje Bóg?”. Oraz oczywiście to najważniejsze, spędzające sen z powiek filozofom od zarania dziejów: „Dlaczego nasze palce przy pociągnięciu wydają ten intrygujący, „strzelający” dźwięk?”

Odpowiedzi poszukiwało wielu wybitnych i błyskotliwych ludzi, np. kalifornijski naukowiec, doktor Donald L. Unger, który w imię nauki przez 50 lat, dzień w dzień strzelał palcami. Czynność tą wykonywał jedynie na palcach lewej ręki, gdyż prawa służyła mu za „grupę kontrolną”. Po tych długich latach badań doszedł do odkrywczego wniosku, że taka zabawa nie prowadzi do żadnych negatywnych efektów, czy tez zmian artretyczno-zwyrodnieniowych. Mimo tak wspaniałego odkrycia, za które zresztą otrzymał nagrodę „lg Nobla”, doktor jedynie otarł się o temat, bo nadal najważniejsza zagadka wszechczasów pozostała nierozwiązana.

Jednakże spieszymy z radosną nowiną – już nie musicie się gryźć w jaki sposób to wszystko się odbywa! Międzynarodowa grupa naukowców skupiona w Uniwersytecie Alberta, poprzez użycie obrazowania za pomocą rezonansu magnetycznego (MRI) odkryła co dokładnie dzieje się w naszych palcach w momencie wystąpienia tego charakterystycznego „chrzęstu”. Otóż odgłos ten oznacza formowanie się swoistej „jamy” wewnątrz stawu.

finger-crack

Jama taka tworzy się w bardzo krótkim czasie, około 300 milisekund. Swoista separacja elementów składających się na kostki oraz chrzęst towarzyszą niemal natychmiastowemu powrotowi w to miejsce tzw. płynu synowialnego, kleistej substancji która służy do nawilżania stawów. Całe to fascynujące zjawisko przypomina nieco tworzenie się próżni, gdyż zanim płyn wróci na miejsce, połączenie między fragmentami palca jest przez pewien czas naruszone. Powstanie takiego pustego „bąbla” jest związane właśnie z tym znanym nam wszystkim dźwiękiem.

Życie bywa zaskakujące. Kto by pomyślał że taka wstrząsająca tajemnica zostanie rozwiązana jeszcze za naszego życia? Dlatego teraz ze spokojem możemy czekać na rozwiązanie o wiele prostszych zagadek dotyczących chociażby filozoficznego sensu naszej egzystencji jako gatunku. W porównaniu z wyżej opisanym zjawiskiem, będzie to banał.

[źródło: sciencealert.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej