WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

PUBG dostanie tryb treningu z miniaturową mapą

W przyszłym miesiącu do PlayerUnknown’s Battlegrounds trafi aktualizacja, która wprowadzi do gry nowy tryb zabawy. Mowa o treningu na mapie o powierzchni czterech kilometrów kwadratowych z udziałem od 5 do 20 graczy. Czy będzie dobrym dodatkiem?

Wszystkie gry Battle Royale, które nie mają jakiegoś ogólnodostępnego trybu treningowego powinny dostać go jak najprędzej. Tak przynajmniej wydaje mi się po sprawdzeniu kilku gier z tymi trybami, które przez pierwsze kilka godzin były dla mnie istnym koszmarem. Może nie z powodu moich porażek, ale z tego, że pozostali gracze wykorzystywali mechaniki, o których ja nie miałem pojęcia. O ogólnym obyciu z tytułem nie wspominając. Nauka podstaw ponadto cholernie trudna, kiedy w każdym momencie możesz dostać kulkę w łeb albo jakiegoś fireballa w plecy. Dlaczego więc nie zminimalizować tego wysokiego progu wejścia do gry za pomocą jakiegoś trybu, który nie będzie aż tak angażujący, ale pozwoli na ogarnięcie wszystkiego co potrzebne do rozgrywki w najważniejszym trybie?

Mapa do treningu w PUBGu będzie niczym plac zabaw dla wszystkich graczy, którzy nie będą mogli się nawzajem zabijać. Będzie oferować możliwość poćwiczenia typowych dla gry sytuacji, czyli strzelania do celu oddalonego o 1000, 800 i 400 metrów, poruszających się i nagle wyskakujących wrogów w oknach, czy pomiędzy przeszkodami, pole do nauki latania spadochronem, trasę dla pojazdów, miejsce, gdzie nauczymy się jak daleko postać rzuca m.in. granaty, czy jaki ma zasięg z broni białych. Całość dopełnia cały arsenał broni i plac do parkuru. Jak myślicie – czy to dobry dodatek do PUBGa? Dajcie znać w komentarzach, czy zdecydujecie się na odwiedzenie nowej mapki.

PUBG Mobile zdecydowanie przewyższa mobilnego Fortnite

Źródło: Wccftech
Zdjęcia: Wccftech