WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Razer Blade Stealth pozwoli uruchomić zewnętrzną kartę graficzną

Koncepcja Razer Blade Stealth wydaje się być całkiem ciekawa. Kupujemy sobie bowiem wysokiej jakości ultrabooka, który wyposażony jest w port Thunderbolt 3.0, pozwalający na podłączenie do tego komputera zewnętrznej karty graficznej. Poza domem traktujemy Blade Stealth jako zwykłe urządzenie do pracy, w domu zaś jako maszynę zasilającą nasze multimedialne centrum domowe. W tym wszystkim tkwi jednak mały haczyk.

Spójrzmy jednak wpierw na te bardziej pozytywne strony Razer Blade Stealth. To ultrabook ważący blisko 1,5 kg, z ekranem o przekątnej 12,5 cala, który w zależności od wersji może mieć rozdzielczość Ultra lub Quad High Definition. Poza tym znajdziemy w nim dwurdzeniowy procesor Intela, mam tu na myśli i7-6500U, 8 GB pamięci RAM o taktowaniu 1866 MHz oraz dysk SSD o pojemności minimum 128 GB. Dodatkowo Blade Stealth ma również wbudowaną klawiaturę wspierającą technologię Chroma, która pozwala wybrać i potem zmienić kolor klawiatury spośród palety 16,8 miliona różnych barw. Na papierze brzmi to jak solidny ultrabook, którego najtańsza wersja kosztuje 999 dolarów, czyli około 4000 zł, a jego twórcy z radością oddają nam wspomniany port Thunderbolt. Brzmi super, ale jak wspominalem w tej umowie ukryte są drobne kruczki.

Przede wszystkim, sam ultrabook nie ma jakiejkolwiek innej karty graficznej poza tą zintegrowaną – HD Graphics 520. Jednak podłączenie „grafiki” przy pomocy Thunderbolta wymaga nieco większej zabawy i przede wszystkim – zewnętrznego zasilacza. Razer, jako że jest firmą niezwykle szczodrą, oferuje jednak specjalną podstawkę do kart – Razer Core, którą trzeba już niestety dokupić oddzielnie, choć jej cena nie została jeszcze podana. Podejrzewam, że nie będzie to tania rzecz, więc siłą rzeczy za taki zestaw będzie trzeba wydać pewnie dobre 6000 zł, nie wspominając już o koszcie porządnej karty graficznej. Zatem jeśli naprawdę zależy Wam na tej wygodzie przełączania między mobilnym sprzętem do pracy, a domowym centrum zabawy, przygotujcie się na solidne trzepanie portfeli. To nie będzie drobny wydatek.

Tkwi mi w głowie jednak jedna myśl – nie myślicie, że taniej byłoby kupić za podobną kwotę porządnego laptopa do grania?

[źródło i zdjęcie: razerzone.com]