Dzięki manekinom typu „dummy” od dawna sprawdzamy, jak na nasze ciało wpływałyby pewne nieprzyjemne działania, dzięki czemu nie musimy testować tego na naszych wrażliwych organizmach. Wygląda na to, że w najbliższej przyszłości wizerunek i funkcjonowanie tych kukieł może się znacznie zmienić.

Manekiny pomogły nam poszerzyć naszą wiedzę w zapobieganiu lub łagodzeniu wypadków samochodowych, a także przy projektowaniu odzieży ognioodpornej czy tej zdolnej do odparcia wyjątkowo niskich temperatur. Nie zawsze jednak sprawdzały się one w praktyce, np. do tej pory utrudnione było badanie efektów, jakie eksplozje wywierają na pasażerach wojskowych pojazdów, bo brakuje przeznaczonych do tego kukieł, wyposażonych w specjalne sensory.

Aby pozbyć się tego problemu, stworzono projekt Warrior Injury Assessment Manikin (manekin oceniający szkody żołnierza) nad którym nadzór sprawuje US Army Research Development and Engineering Command. Do jego powstania koniecznym było połączenie wiedzy, jaką militarni analitycy posiedli podczas analizy wypadków w Iraku i Afganistanie, z obecnością nowych, biomedycznych sensorów, badających skutki fali uderzeniowej na pasażerach militarnych wehikułów.

Każdy z rodzajów „dummies” ma swoje własne zadania. Do „WIAMana” będzie należało między innymi rejestrowanie siły podmuchu pochodzącej z terenu poniżej podwozia, gdzie mogą pojawić się miny czy inne materiały wybuchowe. Aby to ułatwić, producenci stworzyli zestaw sensorów 6DX PRO umieszczonych w rzeczonym, specjalnym manekinie, odwzorowującym rozmiary i rozkład masy ciała typowego człowieka. Czujniki 6DX są bardzo łatwe do umieszczenia wewnątrz kukły, w której to mogą wykonywać swoją pracę bez żadnego okablowania.

Na zakończenie warto jeszcze wspomnieć, że WIAMan będzie korzystał z „doświadczeń” swojego kuzyna, WorldSIDa wykorzystywanego do testów zderzeniowych, w którym to po raz pierwszy wykorzystano wewnętrzny system gromadzenia danych (DAS). Zdaniem twórców, przemieszczenie sensorów i rejestratorów wewnątrz manekina znacznie poprawiło precyzyjność danych i wydajność samych testów.

Źródło: gizmag.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej