Piłka o pewnym siebie spojrzeniu, zabawne i pyskate sentencje oraz usiane kolcami platformy, które niejednego przyprawią o zawrót głowy! Przyjrzyjmy się bliżej Bad Trii. Mobilnej grze zręcznościowej od rodzimego studia Lazy Sloth Games.

Bad Trii to szybka, zręcznościowa gra mobilna wydana na systemy Android i iOS. Mechanika jest banalna, żeby nie powiedzieć prostacka. Zadanie gracza to, naprzemiennie dotykając prawej i lewej strony ekranu, wznieść się piłką jak najwyżej, jednocześnie uważając na usiane kolcami platformy i ekran, który cały czas wędruje ku górze. Brzmi zupełnie jak typowy mobilny czasoumilacz, których obecnie mamy na pęczki… Zapewniam was jednak, że po pierwszych trzech sekundach spędzonych z grą, każdy dojdzie do wniosku, że Bad Trii typowym czasoumilaczem nie jest. Wszystko za sprawą poziomu trudności… koszmarnego poziomu trudności.

Bad Trii - poziomy

Bad Trii to produkcja typu „hard to play, hard to master”. Pomimo na pozór prostej mechaniki, gra jest niesłychanie trudna. Piłka porusza się dość dynamicznie, przez co trafienie w lukę między kolczastymi platformami wydaje się graniczyć z cudem. Sytuacji nie poprawia przeszkadzajka w formie stale unoszącego się ekranu, który narzuca duże tempo jednocześnie nie dając czasu na zastanowienie i przemyślenie kolejnego ruchu. Bowiem chwila nieuwagi zawsze kończy się nadzianiem na kolczastą platformę lub „wypadnięciem” poza ekran co przerywa rozgrywkę i wymusza ponowne jej rozpoczęcie.

Twórcy wydają się zdawać sobie sprawę z trudności Bad Trii, bowiem do produkcji zostało zaimplementowane kilka drobnych elementów mających ułatwić grę i zmniejszyć olbrzymi poziom frustracji. Jednym z takich „ułatwiaczy” jest system żyć otrzymywanych za oglądanie niedługich reklam. Obejrzenie kilkunasto lub kilkudziesięciosekundowego klipu reklamowego zapewni nam jeden punkt życia. On s kolei pozwoli nam zacząć rozgrywkę od momentu ostatniej porażki, przez co nie będziemy zmuszeni zaczynać od „zera”. Zważywszy na charakter tytułu, jest to bardzo dobry pomysł, który na chwilę odwiedzie nas od chęci rzucenia telefonem o ścianę i da nadzieję na dobrą passę.

Bad Trii - resurrector

Kolejnym „ułatwiaczem”, który udało mi się zaobserwować jest sam układ platform. Jednak nie jest całkowicie pewne czy to przypadek czy przejaw celowej litości twórców tytułu. Bowiem po kilkudziesięciu porażkach okupionych, nerwami, krwią i potem Bad Trii zmienia nieco układ i ustawia luki między platformami jedna nad drugą. Skutkuje to większą przeżywalnością i chwilą wytchnienia od ciągłych porażek.

Bad Trii: diabeł tkwi w minimalizmie

Oprawa audiowizualna nie zachwyca, nawet jeśli Bad Trii porównamy do innych tytułów z komórkowego segmentu arcade. Grafika jest zdecydowanie zbyt prosta i pozbawiona wielu drobnych aczkolwiek niezbędnych elementów. Platformy zostały przedstawione w postaci czarnych, kolczastych linii obdartych z jakichkolwiek tekstur czy kolorów uwydatniających fakturę. Jednokolorowe tło, z pływającymi na nim figurami geometrycznymi wzmaga poczucie pustki i wybrakowania co działa na niekorzyść tytułu.

Całość pogarsza brak wizualnego lub dźwiękowego rezultatu porażki. Mam tu na myśli deficyt jakiejkolwiek animacji czy odgłosu, którzy towarzyszyłby widowiskowemu rozbiciu kuli. Powoduje to pewną głuchotę i nicość tego co dzieje się na ekranie, bowiem po spotkaniu z kolcami gra na ułamek sekundy „zamraża się” by zaraz przenieść nas na ekran ponownego rozpoczęcia rozgrywki. Bez jednego dźwięku, czy jakiejkolwiek animacji. To mocno wzmaga frustrację, bo nie ma nic gorszego niż bolesna porażka okraszona głuchotą i „pustką”.

Bad Trii gameplay

Ogólna ścieżka dźwiękowa jest wyśmienita. W Bad Trii towarzyszy nam mocna i ciężka, rockowa nuta. Jest przyjemna dla ucha, zwłaszcza dla osób lubujących się w cięższych brzmieniach. Dobrze umili rozgrywkę, nieco łagodząc odczucia po wielu porażkach i sprawiając, że będzie ona odbierana dużo sympatyczniej. Sytuację dodatkowo wydaje się ratować nasza kulista protagonistka, która mimo również prostego wykonania kipi mocnym charakterem i luzackim nastawieniem. Ponadto po natrafieniu na rozmieszczone na ekranie dymki zostaniemy nagrodzeni chwilową zmianą wizerunku piłki i zabawną, pyskatą sentencją co nie raz poskutkuje uśmiechem na twarzy gracza.

Może zbyt krytycznie odniosłem się do Bad Trii. Jest to gra bardzo trudna i pozbawiona najmniejszych wodotrysków graficznych przez co niektórym może wydawać się nieatrakcyjna, a nawet wręcz odpychająca. Jednak pewnym jest, że znajdą się osoby, którym poziom trudności i minimalistyczne wykonanie przypadną do gustu wciągając na długie godziny. Mechanika mimo wszystko wydaje się do opanowania więc fani wyzwań zdecydowanie znajdą tu coś dla siebie. Ja jednak do tych osób się nie zaliczam i Bad Trii szybko opuści pamięć mojego urządzenia.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!