WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Recenzja gry Bladebound

Bladebound jest niesłychanie dynamiczną grą rpg wydaną na Androida i iOS. Naprawdę, niewiele gier dostępnych na platformy mobilne dostarczy nam tak wyrazistej i odczuwalnej dynamiki, co tytuł od Artifex Mundi. Swoją unikalność i wyrazistość Bladebound zawdzięcza przede wszystkim nowatorskiej mechanice sterowania postacią i ciekawym klimacie, który doskonale współgra z dynamiką. Ale o tym za chwilę.

Otoczka fabularna jest średnia i mało widoczna. Ot kiedyś coś się stało, coś gdzieś zapanowało i świat pogrążył się w smutku, żalu i sromocie. Nic oryginalnego ani ciekawego, a jedynie sztampowa i szablonowa historyjka mająca robić za konieczne usprawiedliwienie poczynań naszej postaci. Brzmi nudno, jednak w Bladebound fabuła jest mniej ważna niż pasek ładowania i rzadko kiedy ktokolwiek zwróci na nią uwagę. Jednak trzeba przyznać, że bez tej minimalnej otoczki Bladebound nie byłoby pełną grą, a pustka między poczynaniami bohatera, a samym światem i lokacjami mogłaby co niektórych razić w oczy, jak to czasem ma miejsce w podobnych grach mobilnych udających poważniejsze tytuły.  Mimo to, ja większość wstawek fabularnych „przeklikałem” i pominąłem.

Bladebound_5

Zbliżając się ku sednu Bladebound należy wspomnieć o pięknej oprawie wizualnej, która buduje klimat i sprawia, że nie raz zawiesimy oko na pieczołowicie wykonanych lokacjach. Gra cieni, świateł i tekstury, które na małym ekranie telefonu prezentują się fenomenalnie sprawiają, że poszczególne lokacje wyglądają niczym żywcem wyjęte z Diablo czy innej większej gry w rzucie izometrycznym. Uroku dodają hordy przeciwników maszerujące ku nam przez mroczne zakamarki oraz światła rzucane na obiekty w chwili użycia przez nas specjalnego ruchu czy psalmu. Oprawa audio również jest przyjemna i klimatyczna. Przyjdzie nam posłuchać orkiestrowych nut, dobrze wpasowujących się w atmosferę. Także brak dźwięku w żaden sposób nie zakłóca odbioru klimatu, więc bez większego dyskomfortu zagramy na wyciszonym telefonie, a w domu z przyjemnością posłuchamy jej by zapaść się w cudownym klimacie.

Bladebound_gra

W Bladebound to gesty są kluczem do sukcesu

Jak wspomniałem na początku, Bladebound swoją unikalność zawdzięcza mechanice sterowania. Postacią pokierujemy w sposób nietypowy i dosyć nowatorski, zwłaszcza jeśli tytuł Artifex Mundi zestawimy z innymi grami mobilnych. Całość opiera się na systemie gestów, bardzo podobnym do tego jaki znajdziemy w grach serii The Legend Of Zelda z Nintendo DS. Przytrzymując palec w odpowiednim kierunki zmusimy bohatera do przemieszczenia się, a dwukrotne puknięcie w dowolne miejsce sprawi, że skoczymy twardo tam lądując i nierzadko raniąc wrogów. Rysując palcem odpowiedni znak na ekranie zmusimy naszego bohatera do wykonania zwykłego ataku czy określonego ruchu specjalnego, a tych jest naprawdę. Możemy się popisać m.in. młynkiem, który skosi wszystkich wrogów oblegających nas dookoła, wyrwą, szarżą czy furią, która nagrodzi nieprzyjacielskie stwory napływem sporych obrażeń. Gesty posłużą nam także do aktywacji psalmów. Dla przykładu, po założeniu psalmu Niszcząca Fala i narysowaniu palcem znaku X, wywołamy eksplozję zadającą ogromne obrażenia.

Bladebound_4

Cały system gestów jest dobrze przemyślany, jednak wymaga drobnego dopracowania. Poprzez dynamikę jaką charakteryzują się poszczególne starcia nie zawsze udaje się narysować wzór idealny i aktywacja określonego ruchu staje się utrudniona. Wiele razy zdarzyło mi się, że zamiast młynka uderzałem we wrogów zwykłym atakiem bo mój „okrąg” nieco odbiegał od ideału czy zamiast szarży postać wykonywała wyrwę w kierunku przeciwnym do wrogów. Jest to tym bardziej większa wada gdyż gra jest dosyć trudna i jeden zły atak może zaważyć o naszym dalszym losie i (nie)przejściu danej lokacji. Bywa też, że momentami będziemy zasłaniać sobie ekran palcem co powoduje pewien dyskomfort. W Bladebound zdecydowanie wygodniej grałoby się z użyciem stylusa.

Bladebound_3

Grając w Bladebound pamiętaj, że każda decyzja ma znaczenie

Gdy doszliśmy już do poziomu trudności należy wspomnieć o samym przygotowaniu postaci do podboju lokacji. Bardzo ważny jest tu dokładny dobór ekwipunku, którego elementy zdobywamy przechodząc kolejne poziomy. Każdy przedmiot jaki mamy w planach założyć można ulepszyć poprzez scalenie innych lub wyewoluować przy użyciu specjalnych kamieni. Znaczenie ma także zestawienie przedmiotów. Są one przyporządkowane poszczególnym żywiołom. Wyposażenie postaci w przedmioty z jednego żywiołu zostanie nagrodzone lepszymi ich właściwościami. W grze znajdziemy także elementy fizyczne które są neutralne i dobrze współgrają z wszystkimi żywiołami. System żywiołów i ulepszania przedmiotów to bardzo dobre rozwiązanie, które wymusza przemyślane i dokładne przygotowanie do podboju każdej lokacji. Zły dobór przedmiotów i niedokładne wyekwipowanie naszego bohatera nie pozwoli przetrwać nawet jednej dynamicznej potyczki, więc można zapomnieć o bezmyślnym zaczynaniu kolejnych wypraw. Bladebound każe myśleć i kombinować.

Bladebound_2

Jak znudzą nam się wyprawy, skończy energia potrzebna do wejścia na lokację czy zabraknie pieniędzy niezbędnych do przygotowania odpowiedniego wyposażenia, możemy się udać na arenę. Jest to miejsce gdzie sprawdzimy swoje siły w piekielnie trudnych starciach polegających na odpieraniu kolejnych fal wrogów, potrenujemy rysowanie gestów czy porównamy się do innych graczy na tabeli wyników. Arena jest świetnym rozwiązaniem stanowiącym odskocznię od tradycyjnej rozgrywki, przez co Bladebound rzadko się nudzi. Jednakże i do niej potrzebna jest energia, przez co momentami i tak będziemy zmuszeni odłożyć telefon i odczekać swoje, co może trochę irytować.

Bladebound_1

Zbierając wszystkie myśli w jedno można powiedzieć, że Bladebound to dobra gra mobilna. System gestów pozwala poczuć dynamikę walki na własnej skórze, co jest nieosiągalne w przypadku podobnych gier z tradycyjnym sterowaniem. Klimat wciąga, grafika cieszy oko, a system ekwipunku wymusza chwilę zastanowienia i przygotowania. Lokacji jest multum, więc nie ma co się obawiać o brak rzeczy do roboty. W takim stanie rzeczy, patrząc na Bladebound nie pozostaje nic innego jak polecić dziełko Artifex Mundi.

tak