Call of Duty: Modern Warfare Remastered to powrót przełomowej strzelanki pierwszoosobowej. Moim zdaniem takie określenie pasuje do tej produkcji idealnie – niezapomniana kampania i multiplayer miały długofalowy wpływ na kształtowanie się gatunku przez prawie dekadę i trudno znaleźć kogoś, kto by się z tym stwierdzeniem nie zgodził. Wersja Remastered w stu procentach potwierdza, iż Modern Warfare jest grą ponadczasową.  Nawet jeśli nie mieliście okazji zagrać w wydane 5 listopada 2007 roku Call of Duty 4: Modern Warfare to z pewnością znajdą się pośród  Waszych znajomych tacy, którzy sprawdzili produkcję Infinity Ward. Choć GoldenEye 64 i Halo spopularyzowały strzelaniny na konsolach, to tak naprawdę dopiero CoD: MW, Gears of War, czy Killzone 2 połączyły graczy w rozgrywkach sieciowych. Perki, killstreaki, praktycznie wszystko co znamy z obecnych sieciowych FPSów pochodzi z czwartego Call of Duty. Zatem jeśli jeszcze nie zapoznaliście się z pierwowzorem, Modern Warfare Remastered to dobry sposób aby to zrobić.

Call of Duty: Modern Warfare Remastered WN_pic2

Po odpaleniu gry, otrzymujemy wybór single lub multiplayer i to wszystko. Nie ma trybów Zombie, ani innych udziwnień. Kampania zaś, zamiast wysyłać nas w najdalsze zakątki kosmosu stawia na klasyczne starcia pomiędzy żołnierzami z mniej niż roczną służbą. Żeby nie było zbyt pięknie to nadal tylko remaster. Konsekwentne sześćdziesiąt klatek na sekundę, a także podciągnięta do dzisiejszych standardów grafika robią wrażenie. Niestety jest to nadal ta sama gra z 2007 roku. Kampania Call of Duty: Modern Warfare Remastered tak jak pierwowzór pęka w około siedem godzin, jednak opowiedziana historia jest w pełni warta poświęcenia tych kilku godzin. Misje skupiające się na snajpieniu, czy skradaniu, kompletnie różnią się od obecnych widowiskowych niczym filmy akcji Michaela Baya odsłon. Oczywiście wprowadzono kilka subtelnych zmian, które pozytywnie wpływają na odbiór remastera. Raven Software nie poszło po linii najmniejszego oporu. Dodano nowe tekstury, niektóre lokacje ”nabrały życia”, a filmiki zyskały dzięki większej ilości szczegółów.

Call of Duty: Modern Warfare Remastered WN_pic3

Tryb wieloosobowy to klasyka sama w sobie. Powrócić na stare mapy takie jak Ambush, czy Vacant – bezcenne. Oczywiście wraz z kolejnymi odsłonami Call of Duty pojawiły się paczki DLC z odświeżonymi mapkami, lecz zawsze czegoś im brakowało. System perków nie jest tak rozbudowany jak w nowszych częściach, nie ma także aż takich możliwości dostosowania arsenału. Szczęśliwie rozgrywka utrzymuje kompromis pomiędzy starciem taktycznym, a zwyczajną zręcznościówką. Call of Duty stało się siłą napędową gatunku, gdyż było połączeniem wymagających zaangażowania gier taktycznych jak Rainbow Six, a także szybkich strzelanek na arenach. W Modern Warfare istnieje równowaga między tymi dwoma typami rozgrywki, znajdą tu coś dla siebie gracze o różnych stylach zabawy. Na obecną chwilę nie wszystkie znane z pierwowzoru mapy są dostępne. Kolejne pojawić się mają dopiero w okresie świąt bożonarodzeniowych. Rozwiązanie niespecjalnie dobre, gdyż aby zagrać w upragniony remaster musimy najpierw zakupić edycję rozszerzoną Call of Duty: Infinite Warfare (choć ta da nam także zajęcie do czasu wypuszczenia nowej zawartości).

Call of Duty: Modern Warfare Remastered WN_pic1

Co tu dużo mówić po Call of Duty: Modern Warfare Remastered widać, że Raven Software podeszło do tematu odświeżenia klasyka w pełni profesjonalnie. Tytuł bawi tak samo jak pierwowzór, działa w stałych 60 klatkach, a graficznie nie odstaje od Infinity Warfare. Mam cichą nadzieję, iż inni deweloperzy wezmą przykład jak powinno się wskrzeszać stare produkcje.

Gra testowana była na konsoli PS4. Dziękujemy firmie Activision za udostępnienie kopii do recenzji.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!