Deponia Doomsday, humorystyczna gra przygodowa point and click spod skrzydeł Daedalic Entertainment ujrzała światło dzienne 1 marca 2016 roku. W czwartej odsłonie serii Deponia ponownie wcielamy się roztrzepanego Rufusa, który tym razem będzie miał za zadanie powstrzymanie zagłady tytułowej planety.

Na wstępie muszę zaznaczyć, że Deponia Doomsday to pierwsza odsłona cyklu, w którą miałem przyjemność zagrać. Nigdy wcześniej nie zwracałem uwagi na tego typu „klikane” przygodówki. Z zewnątrz wydawały się zbyt dziecinne i proste. Z tego też względu poprzednie części serii Deponia nie uraczyły mojej zbytniej uwagi. I muszę przyznać, że dopiero kontakt z Deponia Doomsday uświadomił mi jak bardzo się myliłem i jak dużo straciłem.

Deponia Doomsday – zbieg niefortunnych zdarzeń

Fabuła rozpoczyna się napotkaniem na naszej drodze profesora McChronicle’a. W wyniku wielu niefortunnych zbiegów okoliczności będziemy zmuszeni przenosić się w czasie i zwiedzać różnorakie krainy. Lokacje przedstawione w Deponia Doomsday są bardzo zróżnicowane i wprost pięknie zaprojektowane. Rysunkowa oprawa graficzna doskonale oddaje humorystyczny klimat tytułu, oszałamia szczegółowością i nadaje charakteru, który nie byłby możliwy do uzyskania przy grafice trójwymiarowej.

Deponia Doomsday gameplay

Przemierzając lokacje w Deponia Doomsday natrafimy na wiele zagadek. Będziemy zbierać różnorakie przedmioty, łączyć je i wykorzystywać do dalszej ekspansji w świecie Deponii. Łamigłówki jakie przyjdzie nam rozwiązać również są zróżnicowane. Rozwiązanie wielu z nich jest proste i intuicyjne, trafimy jednak na takie, które będą wymagały mocniejszego ruszenia głową. Niektóre z nich wymagają od nas wykonania akcji bądź połącznia przedmiotów w sposób lekko nielogiczny, co może być trochę problematyczne, zwłaszcza, że rozgrywka w Deponia Doomsday w głównej mierze opiera się na zagadkach. W czasie rozgrywki kilka razy wyczerpały mi się pomysły na ich rozwikłanie i zmuszony byłem, co przyznaję ze wstydem, zajrzeć do poradnika internetowego.

Deponia Doomsday gameplay3

Hi there, Snugglebunny!

Opisując rozgrywkę w Deponia Doomsday grzechem byłoby nie wspomnieć o postaciach jakie napotkamy. Każda z nich jest unikatowa. Posiada swój osobisty charakter, sposób bycia i mówienia. Gra daje nam szansę dogłębnego poznania każdej z nich poprzez rozbudowane opcje dialogowe. Z łatwością dowiemy się kim dana osoba jest, czym się zajmuje i jaki ma stosunek do Rufusa. Rozbudowane dialogi w Deponia Doomsday niewątpliwie są ogromną zaletą, niestety dla niektórych graczy mogą stanowić wadę tytułu. Bywa bowiem, że do przejścia dalej potrzebujemy wykorzystać wszystkie dostępne opcje dialogowe. W praktyce wygląda to tak, że sporą część rozgrywki po prostu przegadamy z napotkanymi osobami, co po pewnym czasie może nużyć.

Deponia Doomsday gameplay2

Przechodząc do wad Deponia Doomsday należy ponownie wspomnieć o motywie podróży w czasie. Rozwiązanie, które z początku wydawało się ciekawe i intrygujące szybko obnażyło swoje wady. Bowiem wielokrotnie zmuszeni jesteśmy do powtarzania tych samych czynności, rozmawiania z tymi samymi postaciami na te same tematy i przeżywania tych samych wydarzeń. Ponownie musimy przebijać się przez rozległe dialogi, które wydają ciągnąć się w nieskończoność. Skutkowało to tym, że większość „powtórek” po prostu przeklikałem.

Jednakże, pomimo tych kilku drobnych wad Deponia Doomsday jest tytułem przyjemnym. Humor przedstawiony w grze daję się we znaki i nie raz i nie dwa wywoła uśmiech na twarzy. Uroku dodają ironiczne komentarze czy monologi samego Rufusa, którego wprost nie da się nie lubić. Ambitny bohater, choć lekko roztrzepany i pechowy twardo prze do celu by zapobiec zagładzie Deponii. Jest to jedna z najsympatyczniejszych postaci jakie przyszło mi spotkać w growym półświatku i to dzięki niemu Deponia Doomsday zostanie przeze mnie zapamiętana na długo.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej