The Collider 2 to niezwykle dynamiczna zręcznościówka od polskiego studia Shortbreak, dostępna na platformie Steam od kwietnia 2016 roku. Gra poddaje próbie refleks i sprawność ruchową gracza, wysyłając go w głąb statku kosmicznego nieprzyjaciela, usianego przeszkodami, wrogami i innymi niebezpieczeństwami.

Niewątpliwie pierwszą rzeczą jaka rzuca się w oczy po uruchomieniu The Collider 2 jest grafika. Widok oprawy wizualnej na ekranie tytułowym wywołał u mnie wręcz ambiwalentne uczucia. Z jednej strony, zostaje nam przedstawione ładne tło ukazujące wrogi statek kosmiczny strzelający w Ziemię czerwonym promieniem. Z drugiej jednak strony z bliska widzimy nasz myśliwiec stojący na pasie startowym otoczonym okrętem kosmicznym. Ich modele są proste, pozbawione szczegółów czy drobnych tekstur. Dodatkowo szokuje niski frame rate w menu głównym, który nie daje się zwiększyć mimo zmniejszenia rozdzielczości gry, nasuwając niepokojące myśli o reszcie rozgrywki.

The Collider 2 ss

The Collider 2: prędkość, która uzależnia

Na szczęście wystarczy wejść do rozgrywki by mieszane wrażenie prysło pod naporem dynamicznych efektów i otoczenia, które szybko się „przesuwając” odwraca uwagę od niedociągnięć i nie daje najmniejszej szansy dostrzec braku wyszukanych tekstur czy szczegółów. Frame rate wraca do normy pozwalając rozpłynąć się w kosmicznym klimacie. W The Collider 2 dynamika ma kluczowe znaczenie. Dzięki niej zyskujemy zupełnie inne spojrzenie na oprawę wizualną, która z nieładnej i prostej, zmienia się w arcydzieło godne najznamienitszych tytułów. Rozmyte pod wpływem zawrotnej prędkości otoczenie, płomień dopalacza wydobywający się z tyłu myśliwca czy eksplozje zestrzelonych przez nas obiektów – to naprawdę robi wrażenie.

The Collider 2

Mechanika rozgrywki w The Collider 2 opiera się na dynamice. Pilotując kosmiczny myśliwiec, zostajemy wpuszczeni do wewnątrz wrogiego statku, gdzie przelatując przez tunel pełen trybików i mechanizmów będziemy siać zniszczenie, zbierać materiały czy pokonywać niebezpiecznych bossów. Przyjdzie nam także zbierać różnego typu power-upy, ułatwiające przelot, oraz monety, za które później będziemy mogli zakupić nowe myśliwce oraz ulepszenia. Niezwykle ważne jest sukcesywne wydawanie pieniędzy i ulepszanie statku. Kolejne misje są coraz trudniejsze wymagając od nas coraz więcej umiejętności i refleksu. Dlatego ulepszenia i wydłużenia działania power-upów są niezwykle pomocne.

The Collider 2

The Collider 2 daje do dyspozycji kilka sektorów kończących się walką z bossem. Różnią się one scenerią, typem przeszkód oraz sposobem w jaki będziemy je omijać poruszając się przy tym z zawrotną prędkością. Pierwszy z nich uraczy nas statycznymi ścianami, które można dostrzec z większej odległości i przygotować się do ich ominięcia bez ewentualnego rozbijania statku. Należy tutaj nadmienić, że podwójne zderzenie z przeszkodą w krótkim czasie, kończy się eksplozją i zmusza do ponownego rozpoczęcia misji. Na szczęście nie uświadczyłem zbytniej frustracji, nawet pomimo kilkukrotnej konieczności powtarzania poziomów. The Collider 2 jest wyzwaniem, które przyjemnie obrzuca porażkami, jednocześnie przynosząc ogromną satysfakcję z sukcesu.

The Collider 2

Refleks! Oto klucz do sukcesu!

Kolejne z sektorów uraczą nas szerszym wachlarzem przeszkód. Ponadto będą się one przekształcać zmuszając nas do szybkiej zmiany położenia myśliwca i wysilania refleksu. Dalej natrafimy na przeszkody formujące się dynamiczne naprzeciwko nas, czy zakręty w różne strony. Także na nudę w The Collider 2 nie ma co narzekać. Dużą zaletą i elementem, dzięki któremu gra nigdy się nie nudzi jest tryb survivalu. Poziomy survivalowe mają formę nieskończenie długich tunelów, bardzo podobnych do tych z kampanii. Lecąc jak najdłużej, poprzez użycie dopalacza staramy się nabić jak największy wynik. Dodatkowo nakręca możliwość porównywania swoich osiągnięć z innymi graczami na tablicy wyników. Mi udało się osiągnąć miejsce 36.

The Collider 2

Poziom trudności jest bardzo dobrze zbalansowany. Pierwsze loty, mimo nieskomplikowanej budowy poziomów nastręczą odrobinę kłopotu. Uruchamiając The Collider 2 nie spodziewałem się tak dużej prędkości, która przy pierwszym kontakcie wprost oszałamia. Statek poruszą się żwawo, zmuszając nas do ciągłego omijania przeszkód. Dodatkowo, zależnie od typu misji jesteśmy zmuszeni do zbierania niewielkich obiektów i zestrzeliwania wybuchowych sześcianów lewitujących wewnątrz tunelu. Zdecydowanie największe wyzwanie stanowią misje czasowe gdzie liczy się każda sekunda, zmuszając nas do lotu z ciągłym użyciem dopalacza. Szybujemy wtedy bardzo szybko, przez co nie wpakowanie się w ścianę, czy nie rozbicie o przeszkodę wydaję się graniczyć z cudem.

The Collider 2

Jednak w miarę przechodzenia do kolejnych poziomów przyzwyczajamy się do wszechogarniającego chaosu, który jeszcze niedawno mógł przyprawić o niezły ból głowy. Refleks daje się wyćwiczyć przez co kolejne poziomy i sektory, mimo że mają dla nas jeszcze więcej niespodzianek do zaprezentowania, są jak najbardziej do przejścia. Co więcej, uzależniamy się od prędkości i dynamiki. Skutkuje to naprawdę dobrymi doznaniami i świetną zabawą. Góruje pragnienie doświadczania szaleńczych prędkości. I to największa zaleta The Collider 2. Gry, w której dynamika i prędkość są wyraziste jak nigdzie indziej. Dodatkowym atutem jest wsparcie dla gogli VR i aż mnie ciarki przechodzą, gdy pomyślę jak galaktyczny tytuł prezentowałby się na goglach wirtualnej rzeczywistości.

The Collider 2

The Collider 2 to świetna produkcja. Mimo pozornej prostoty przynosi ogromne ilości zabawy i pozwala utonąć w wszechogarniającym nas kosmicznym klimacie. Oprawa graficzne dobrze współgra z dynamiką, dodatkowo wzmaganą przez rozmycia otoczenia. Porażki nie gryzą w oczy, a zwycięstwa dają poczucie satysfakcji i wzmagają chęć dalszej ekspansji w głąb statku kosmicznego nieprzyjaciela. Tryb survivalowy wraz z tablicą wyników stanowi nieskończone źródło zabawy, przez co w The Collider 2 nudy nie uświadczymy. Gorąco polecam produkcję od studia Shortbreak. Jest to kawał dobrej roboty, a obcowanie z nim stanowi wyzwanie, którego aż chce się podjąć.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej