Do The Wolf Among Us podchodziłem bardzo optymistycznie. Po rewelacyjnym The Walking Dead oczekiwałem równie dobrej gry. Pierwszy odcinek był świetny, ale z każdym kolejnym jakość spadała. Po skończeniu wszystkich pięciu odcinków mogę wreszcie odetchnąć i już więcej nie wracać do tej produkcji. 

Już w przypadku The Walking Dead studio Telltale Games pokazało jak tworzyć przygodówki w dzisiejszych czasach. Połączyli mechanizmy rozgrywki znane z normalnych przygodówek i dodali własne pomysły, dzięki czemu powstała genialna gra ze wzruszającą opowieścią. Skoro The Wolf Among Us jest nowszy, można by się spodziewać, że będzie jeszcze lepiej i poprawią błędy z poprzednich produkcji. Tak się jednak nie stało. Na początku podobało mi się w jakim kierunku idą twórcy, jednak zamieniło się to w interaktywny film, w którym mało kiedy coś robimy.

Gra przenosi nas do świata, w którym wśród ludzi żyją postacie z bajek. Piękna i Bestia, Królewna Śnieżka i Trzy Świnki itd. żyją tu normalnie próbując ukryć swą prawdziwą tożsamość. Wszyscy znajdują się w dzielnicy Fabletown, która umieszczona jest w Nowym Jorku. Właśnie tutaj przyjdzie nam wcielić się w wilka, który pilnuje porządku w tym miejscu. Świat wykreowany został w komiksach, ale trzeba pochwalić, że twórcy gry świetnie go odwzorowali i czuć, że jest on wiarygodny pomimo tego, że żyją w nim fikcyjne postacie. Dzielnica ma swoje prawa i dzięki wielu postaciom łatwo się z zżyć z bohaterem i sprawą, nad którą pracuje.

the-wolf-among-us-pc-1381339859-011

Fabuła od razu zaczyna się interesująco i widać z czym będziemy mieli do czynienia. The Wolf Among Us to wspaniały kryminał, który wybija się z pozostałych gier tego gatunku oryginalnym światem i postaciami. Prowadzenie śledztwa jest podobne jak w innych grach, tylko że akcja wygląda ciekawiej. Czasami zdarzy się, że będziemy musieli kogoś ścigać lub pojedynkować się z kimś. W takich fragmentach pojawiają się QTE, które są już w każdej grze od Telltale Games. Sceny akcji wyglądają dobrze i dostarczają odpowiednich emocji. Szkoda tylko, że QTE jest tak dużo, bo przez takie fragmenty i dialogi, tak naprawdę mało tu gry. Większość rozgrywki to prowadzenie rozmów i oglądanie filmików. Chwile, w których mamy możliwość sterowania bohaterem, chodzenia po lokacjach i szukania przedmiotów jest bardzo mało. Gdyby zsumować wszystkie takie fragmenty, wyszłoby pewnie z 30 minut rozgrywki, co w porównaniu z całą grą jest szokująco małym wynikiem. Nie podoba mi się do końca to, w jakim kierunku idą przygodówki. Prawie nie ma tu zbierania przedmiotów, jedynie na początku pojawiają się takie chwile. Później jedynie oglądamy film, naciskając co jakiś czas przyciski i wybierając opcje dialogowe.

Pierwszy odcinek od razu mnie kupił i liczyłem na coś w stylu The Walking Dead, gdzie wszystko jest dobrze wyważone. Tutaj było podobnie, pomimo wielu wad. Wyglądało to na grę z ciekawą fabułą. Jednak kolejne odcinki coraz bardziej zaniżały poziom produkcji. Nie tylko ogólna jakość była zła, ale i długość, bo czasami epizod trwał 2 godziny, a czasami ledwo ponad godzinę. Pewnie gdybym przeszedł całość po kolei, bez czekania na kolejne odcinki, to bym tak nie narzekał. Ale byłem nieco zawiedziony, gdy po czekaniu na odcinek przez kilka tygodni, rozgrywka trwała tylko godzinę.

the-wolf-among-us-6

Elementem, który najbardziej wyróżnia tę produkcję jest oprawa graficzna. Telltale Games przyzwyczaiło nas już do oryginalnej grafiki, która wygląda świetnie i odpowiednio przykuwa uwagę, wyróżniając tytuł spośród innych. Cel-shadingowy styl w połączeniu z takim światem powoduje, że całość jeszcze bardziej przypomina baśń. Bardzo spodobały mi się również głosy postaci, a szczególnie głównego bohatera. Każdy ma odpowiedni głos, który do niego pasuje, a do tego, wszystkich przyjemnie się słucha.

The Wolf Among Us mógł być kolejnym sukcesem na miarę The Walking Dead, jednak twórcy chcieli wprowadzić za dużo nowości, przez co nie wyszło tak dobrze. Oczywiście niektórym może się takie podejście do rozgrywki podobać. Ja jednak wolę przygodówki w starym stylu, gdzie mogę chociaż trochę sterować postacią i rozwiązywać zagadki. Tytuł ten nie jest żadnym wyzwaniem i w sumie sam się przechodzi. Gracz jedynie poznaje historię, która może i nie jest niczym oryginalnym, lecz wyróżnia się dzięki postaciom. Zakończenie pozostawiło kilka pytań, więc jeśli powstanie drugi sezon, to mam nadzieję, że Telltale Games przemyśli wszystko i wróci do starych rozwiązań.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej