WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Recenzja WWE 2K16

Kiedy w tamtym roku recenzowałem WWE 2K15, jeszcze na poprzednią generację konsol, byłem mocno zawiedziony. Wynikało to z dwóch powodów – wersja na nowsze sprzęty była bogatsza pod względem trybów gry i co oczywiste, oprawy audiowizualnej, ale przede wszystkim narzekałem na mechanikę rozgrywki, która była niezależna od platformy. Przestarzały system, nękany głównie problemem z uzależnieniem całej zabawy od nieustannych kontrataków, wypaczających i odrealniających wrestlingowe mecze. Z dość dużą rezerwą podszedłem więc do nowej odsłony produkcji Yuke`s. Na szczęście zostałem pozytywnie zaskoczony, bo wirtualne profesjonalne zapasy znów są grywalne.

WWE 2k16 ukazuje jak w zasadzie niedużo trzeba, by przywrócić sens rozgrywce, a zarazem jak dużym błędem było uproszczenie systemu reversali i umożliwienie wykonywania ich bez ograniczeń. Rok temu wystarczyło rozegrać kilka walk, mieć odrobinę wyczucia i doświadczenia, by niemal każdą akcję przeciwnika skontrować, wciskając w odpowiednim momencie wyświetlający się nad głową zawodnika symbol spustu na padzie. W ten sposób najbardziej grywalny w każdej sportowej grze tryb – czyli zwykła rywalizacja z żywym przeciwnikiem siedzącym obok na kanapie przyjmowała postać parodii. Walka z kimś, kto równie dobrze jak ja znał grę sprowadzała się do tego, że nawet po kilkanaście razy z rzędu nasi zapaśnicy kontrowali na przemian swoje ataki, a cała zabawa traciła sens.

wwe22

W tym roku w końcu jest inaczej. Sam rdzeń pozostał ten sam – kontrataki wykonuje się w zasadzie identycznie. Tylko przy niektórych, bardziej skomplikowanych rzutach nastąpiła modyfikacja, bo reversala można wykonać w dwóch momentach. Za pierwszym razem jest to pełny kontratak, w którym od razu sami wykonujemy jakiś dewastujący cios, natomiast za drugim to po prostu blok. Prawdziwa zmiana na lepsze opiera się na tym, że nie możemy już wykorzystywać tej możliwości bez końca. Udane kontrataki zużywają specjalny pasek widniejący pod wizytówką naszego wrestlera w trakcie walki. W zależności od statystyk możemy pod rząd wykonać od 3 do 5 reversali. Pasek oczywiście się odnawia z czasem, ale gdy się zużyje, pozostajemy niemal bezbronni wobec ataków przeciwnika. Rozwiązanie bardzo proste, ale skuteczne i wprowadzające tak bardzo potrzebny powiew świeżości. Nareszcie musimy pokombinować trochę bardziej strategicznie, bacząc na ilość dostępnych kontrataków i być przygotowani na konieczność obywania się przez dłuższą chwilę bez nich. Wielkiego znaczenia nabiera tu np. specjalna umiejętność niektórych gwiazd WWE polegająca na możliwości sturlania się z ringu w chwili, gdy leżą gdzieś przy linach.

Dzięki tej zmianie walka nabrała rumieńców, wróciła po kilku latach do generowania sporych emocji i wielu możliwości. Dodatkowo z roku na rok cała seria wzorem innych produkcji spod znaku 2K idzie w stronę symulacji. Dodano całkiem dobrze wpasowane w grę minigierki przy duszeniach, nowy sposób odkopywania po przypięciach, nareszcie wprowadzono mechanizm tzw. chain wrestlingu. Na początku meczu, czy na późniejszym jego etapie, zawodnicy chwytają się za karki lub ręce i próbują na rożne sposoby zdominować drugą stronę. Element ten pojawia się niemal w każdym rzeczywistym meczu, a do tej pory tylko w szczątkowej wersji był obecny w wirtualnej odsłonie. W końcu jest inaczej, a rozwiązanie użyte w grze, oparte częściowo na mechanizmie „kamień, papier, nożyce” sprawdza się całkiem nieźle.

Dzięki temu, że mechanika stała się na powrót ciekawa, można również docenić bogactwo, które oferuje gra. Największy w historii roster z ponad 120 zawodnikami rzeczywiście robi wrażenie. Gwiazdy teraźniejsze i legendy, divy, menedżerowie, a w przypadku największych tuzów nawet po kilka wariantów wizualnych z różnych etapów kariery – jest w czym wybierać. WWE 2K16 to wór pełen atrakcji zarówno dla młodych fanów, jak i wybierających się w nostalgiczną podróż graczy, którzy wrestlingiem interesowali się kilka, kilkanaście lat temu. Zwłaszcza, że w jednym z flagowych trybów, czyli Showcase, odtworzyć możemy najbardziej ikoniczne momenty z kariery chyba największej gwiazdy w historii WWE – Steve`a Austina. Bierzemy udział w jego najlepszych meczach, dzięki wyzwaniom stawianym przez grę dokładnie odtwarzamy przebieg spotkań, a całość okraszona jest wstawkami dokumentalnymi oraz przerywnikami na silniku gry z podłożonymi dźwiękami i głosami z prawdziwych wydarzeń. Całość jest bardzo ciekawa zarówno pod względem gameplay` u – bo jest zróżnicowana, a wykonanie wszystkich wyzwań nie takie proste, ale również historycznie – możemy na własne oczy zobaczyć, jak powstawała legenda Stone Colda.

wwe21

Jeżeli komuś mało, to oczywiście do dyspozycji pozostają tryby MyCareer oraz WWE Universe. W tym pierwszym najpierw w przepastnym edytorze tworzymy własnego zawodnika, a potem pniemy się nim po szczeblach kariery, zaczynając oczywiście od NXT. Walczymy o pasy, toczymy rywalizacje, udzielamy wywiadów i wydajemy zarobione za wygrane walki punkty na rozwój postaci. Ten tryb najpełniej w historii umożliwia poczucie się jak prawdziwa gwiazda WWE – włącznie z możliwością wejścia do Hali Sław wrestlingu. Jedynym, aczkolwiek sporym minusem są długie loadingi, które najbardziej uwierają właśnie w tym trybie, bo są obecne nawet przy poruszaniu się po menu.

Modele postaci wykonano bardzo dobrze, czasami przy większym oddaleniu i kiedy fizyka nie zaszwankuje, gameplaye wyglądają niemal jak transmisje z prawdziwych gal. Falujące włosy, grymasy na twarzach, nabrzmiewające na szyjach żyły – robi to wrażenie. Oprawa dźwiękowa również stoi na wysokim poziomie, dobrze brzmi też komentarz.

Przy WWE 2K16 bawiłem się bardzo dobrze i czułem się niemal przytłoczony tym, jak wiele godzin zabawy gra jest w stanie zaoferować. To dobra gra i godna polecenia, jednak poprawa błędów poczynionych w poprzednich latach przysłoniła ważniejszy problem – mianowicie to, że podstawowe mechanizmy walki od lat pozostają takie same i czuć, że przydałyby się tu duże, być może rewolucyjne, zmiany. Póki co jednak, to najlepszy wrestling od lat, a całe mnóstwo trybów, postaci i dodatków gwarantuje dobrze spędzony czas.