Coraz rzadziej dziwi nas fakt spotykania chińskich smartfonów na ulicy. Xiaomi już na dobre przebiło się do mainstreamu i ciężko znaleźć kogoś kto o tej firmie nie słyszał. Jednak to nie jedyny producent smartfonów z kraju środka.  Aż wstyd nie wspomnieć tutaj o OnePlusie, który swoją popularność zdobył wraz z tytułem flagship killera. To nadal nie wszystko, ale długo by wymieniać. Dzisiaj zajmiemy się smartfonem marki Archos, a może jednak nubią?

Sprawa jest prosta Archos Diamond Alpha jest najzwyklejszym re-brandem chińskiej firmy Nubia. Dlaczego jednak Francuzi tak zainteresowali się ryżem? O firmach ze wstępu musieliście słyszeć! Szczególnie jeżeli serwisy takie jak nasz nie są wam obce, natomiast Nubia… Zdaje się że nie każdy może być zwycięzcą w tym biegu, ale gdzie chińczyk nie może tam Archosa pośle. Brak polskiego kanału dystrybucji nie zawsze jest przeszkodą, ale większość osób zamawiających z chin decyduje się jednak na xiaomi, toteż Archos zwęszył interes i dogadał się z producentem. Tak też dzisiaj testowany model możemy nazywać dwojako: Archos Diamond Alpha, albo Nubia z17 mini.

Opakowanie, akcesoria oraz wygląd.

Biały prostokątny karton z czerwonymi akcentami. To bardzo skrótowy ( i krzywdzący!) opis pudełka w jakim przychodzi do nas smartfon. Oczywiście nie odbiega on sporo od prawdy jednak nie oddaje całego designu. Na górnej pokrywie nie mogło oczywiście zabraknąć diamentu, wykonanego z połyskliwej tasiemki. Całość ma formę dwóch białych prostopadłościanów połączonych ze sobą poprzez nieco węższy odcinek w kolorze czerwonym. Szczególnie ładnie to wygląda po zdjęciu wieczka. W środku, pomijając papierologię, znajdziemy dam telefon a pod nim dodatkowo, adapter sieciowy, kabel USB typu C (na plus!) oraz słuchawki. Bardzo cieszy mnie fakt że nie jest o to ta najmniejsza linia oporu i zestaw wygląda całkiem bogato jak na dzisiejsze standardy.

Samo urządzenie kontynuuje trend spotkany na opakowaniu, tym razem jednak jest to czarna bryła z bardzo ładnie kontrastującą czerwienią. Bez dwóch zdań projektanci wiedzieli co robią, gdyż przez to telefon jest bardzo rozpoznawalny i rzuca się w oczy. Omówienie zaczniemy od tyłu gdzie w lewym górnym rogu czeka na nas podwójny aparat wraz ze swoją czerwoną ramką i dioda doświetlającą. Trochę niżej po środku metalowych plecków znalazło się miejsce na czytnik linii papilarnych, który choć działa bezbłędnie to jednak czasem musiał trochę pomyśleć przed przyznaniem mi dostępu. Zaraz pod widnieje logo “producenta” – Archos, a bliżej dolnej krawędzi, niewielki napis :”designed by Nubia”  Przód to rzucający się w oczy dedykowany dotykowy przycisk pod ekranem podświetlony na czerwono i te dwie o wiele słabiej podświetlone czerwone kropki, które są dodatkowymi przyciskami.  Ekran próbuje się podczepić pod panujący w zeszłym roku trend na bezramkowce, jednakże bardzo duża przestrzeń pomiędzy dolną i górną krawędzią wyklucza wpisanie go do tej kategorii.  U spodu znajdziemy dwie kratki z których jedna skrywa głośnik, a druga zbiera kurz :). Cieszy obecność złącza USB typu C, które już za chwilę będzie standardem we wszystkich urządzeniach. Na górnej krawędzi nie zabrakło na szczęście złącza mini Jack 3.5mm.  Tak więc pozostaje nam jeszcze kwestia tacki na karty SIM po lewej stronie no i guzików głośności oraz blokady po prawej.

Oprogramowanie i podzespoły

Na pokładzie znajdziemy Snapdragona 652, czyli całkiem niezły Soc dla urządzenia ze średniej półki. Dokładając do tego 4GB ramu i gpu Adreno 510, otrzymujemy całkiem przyjemny kombajn multimedialny, który bezproblemowo zaspokoi potrzeby przeciętnych użytkowników.  Oprócz samych podzespołów trzeba też wspomnieć o systemie operacyjnym. Otóż z niego nie jestem do końca zadowolony. Android 6.0 nie jest najnowszym wydaniem systemu operacyjnego od Googla,  a nakładka od Nubii wcale go nie odchudza, ani nie dodaje wielu ciekawych funkcji. W wielu miejscach napotykałem jakieś problemy z tłumaczeniem, czy dziwne, kompletnie niezrozumiałe komunikaty. Na szczęście istnieją custom romy, więc można to w łatwy sposób naprawić.

Aparat

Podwójny aparat nie zawsze musi oznaczać świetną jakość zdjęć, jednakże tutaj było całkiem nieźle. Zdjęcia były całkiem ostre i nieźle doświetlone. Automatyczny tryb HDR i aplikacja aparatu również zasługuje na pochawałe.

Bateria i wydajność

Bateria o pojemności 2950 mAh w czasie zwykłego użytkowania wytrzymywała około 4h do 5h włączonego ekranu, jednak kiedy zaczniemy korzystać z niego np. grając w gry 3d to czas ten zmniejsza się o połowę. Mimo, że nie jest to słaby wynik ( i niewiele wiekszy od mojego daily drivera) to jednak często wychodząc z domu obawiałem się czy telefon wytrzyma cały dzień bez źródła prądu. Świetnie działa natomiast system quickcharge, który potrafi wycisnąć maksimum procent z każdej minuty ładowania.

Wyniki w benchmarkach dosyć dobrze odzwierciedlają realną sytuacje w grach, która jest całkiem niezła. To samo w codziennych zastosowaniach. Niestety system czasem stwierdzał, że bawimy się za dobrze i np. wyłączał nam przeglądarkę.

Podsumowanie

Pozostaje oczywiście kwestia ceny… o ile Archos nie zaśpiewa sobie za ten telefon zbyt wiele to będzie to całkiem ciekawy wybór. Muszą dobrać cenę tak by zarobić na tym rebrandzie,  ale jednocześnie nie przesadzić by klienci nie uciekli do chińskich sklepów i Nubii.