Głośniki do smartfonów kojarzą nam się z technologią Bluetooth. Ale nie zawsze musi ona być obecna, aby głośnik współpracował z telefonem. Świetnie pokazuje to InLine w swoim głośniku Woodbrick.

Głośnik otrzymałem w kartonowym pudełku stylizowanym na drewno. Wraz z Woodbrick otrzymujemy instrukcję oraz kabel micro USB -> USB, mini jack. Ten ostatni pozwala na ładowanie głośnika oraz standardowe połączenie go ze smartfonem. Instrukcja jest po niemiecku i angielsku ale dobrze wyjaśnia użytkowanie urządzenia.

Głośnik wygląda ciekawie. Został on wykonany z 5 mm drewna, które sprawia wrażenie bardzo dobrej jakości. Ma on wymiary 120 mm x 70 mm x 40 mm i waży 150 g. Jest to więc dosyć mobilne i lekkie urządzenie. Woodbrick ma cały spód wyłożony materiałem, który sprawia, że meble się nie porysują jednakże nie chroni on przed ślizganiem się urządzenia na różnych powierzchniach. Po lewej stronie znajduje się włącznik oraz wejście micro USB do zasilania głośnika. Urządzenie posiada baterię 800 mAh, która powinna starczyć na od 6 do 8 h odtwarzania muzyki a zasilany jest napięciem 5 V. Na samej górze znajduje się dioda informująca o stanie naładowania głośnika. Także w jej okolicach należy położyć smartfona tak aby muzyka była odtwarzana. Woodbrick posiada głośnik 32 mm o mocy 3 W. Częstotliwość pracy mieści się w zakresie od 300 Hz do 15 kHz a jego impedancja wynosi 4 Ohm. Głośnik nie posiada innych funkcji – pozwala tylko na indukcyjne odtwarzanie muzyki.

Testy

Na początek kompatybilność. Woodbrick sprawdziłem ze smartfonami Samsung Galaxy S7, Nokia 3 i Meizu M2. Nie było żadnych problemów z odtwarzaniem muzyki na żadnym z tych telefonów. Aby głośnik zadziałał, smartfon musi zostać odpowiednio położony. Początkowo sprawia to problemy ale z czasem odruchowo kładzie się dobrze telefon. Dalsze testy zostały przeprowadzone głównie z wykorzystaniem S7. Przy średniej głośności czas odtwarzania muzyki to trochę ponad 6h, czyli tak jak deklaruje producent. Głośnością steruje się za pomocą głośności w smartfonie co jest lekkim minusem ale inaczej nie było możliwości stworzenia indukcyjnego głośnika.

Sama muzyka jest przeciętna. Dźwięki wysokie brzmią fajnie natomiast niskim brakuje mocy. Szkoda, że w tej konstrukcji nie ma choćby imitacji basów bo konstrukcja mocno na tym traci. Na średniej głośności dźwięk jest czysty, natomiast przy niskiej i wysokiej głośności słychać szumy i trzaski. Czasami źle jest też odtworzona część instrumentalna – nie da się rozróżnić instrumentów. Generalnie jest pod tym względem mocno przeciętnie.

Podsumowanie

InLine Woodbrick kosztuje około 20 euro i jest dostępny na Amazonie. Jeśli koniecznie, z jakiś powodów, nie chcecie głośnika na Bluetooth to możecie zwrócić uwagę na tą propozycję. Sama idea indukcyjności jest ciekawa choć mało poręczna. Sama jakość muzyki także mogła by być znacznie lepsza. W szczególności, że głośnik nie oferuje innych możliwości. Natomiast wykonanie z drewna jest bardzo fajnym i udanym pomysłem. Nad zakupem tego urządzenia musicie sami się zastanowić czy warto – wg mnie Bluetooth znacznie lepiej sprawdza się w tego typu konstrukcjach.