Pyrkon jest największym festiwalem fantastyki w Polsce odbywającym się na terenie Międzynarodowych Targów w Poznaniu. Jak co roku obfitował w interesujące prelekcje, spotkania z pisarzami, cosplaye i wiele innych równie ciekawych atrakcji dla każdego. Śmiało można powiedzieć, że niezależnie od wieku czy upodobań, każdy znajdzie tam coś dla siebie.  Postaramy się zdać wam relację z tego wydarzenia od strony szarych konwentowiczów, którzy uczęszczali głównie na same prelekcje.  Ostrzegamy, że ta relacja jest, lekko mówiąc, stronnicza! :)

Autorzy: Joanna “Marti” Marteklas i  Przemysław “Morgoth” Dwojacki

Cała zabawa zaczęła się w piątek, choć trzeba przyznać,  że w czwartek kiedy przyjechaliśmy do Poznania, już  było pełno ludzi. Piątek na Pyrkonie, tak samo jak na innych tego typu imprezach, jest dniem, w którym ludzie tak na prawdę dopiero się zjeżdżają, dlatego na interesujące nas prelekcje dostać się nie było problemu. W kolejce trzeba było ustawić się maksymalnie pół godziny wcześniej, żeby móc zająć dobre miejsca.

Musimy przyznać się na wstępie, że tak jak rok wcześniej, kompletnie nie ogarnęliśmy tematu wcześniejszych zapisów na prelekcje, dlatego za gapiostwo musieliśmy odstać swoje w kolejkach.

[nextpage title=”Piątek”]

Godzina 14:00 – Czy istnieją udane adaptacje gier wideo? – prowadzący: Jakub Swędrowski; Sala MORI

Nasza pierwsza prelekcja. Szczerze mówiąc spodziewaliśmy się czegoś zupełnie innego! Wiecie, nudnych opowieści o znanych nam wszystkim adaptacjach typu Resident Evil, Silent Hill, ewentualnie tych gorszych jak Far Cry czy Postal. Prelegent mile nas zaskoczył,  opowiadał bowiem  o tym, co nie jest znane powszechnie, a mianowicie o adaptacjach JRPG, takich jak Makendo czy Layton. Prócz obejrzenia kilkunastu tytułów anime i przeczytania kilku mang jesteśmy kompletnymi laikami jeśli chodzi o japońską popkulturę, ale trzeba przyznać, że prelegent opowiadał o tym tak ciekawie i żywiołowo, że nie dało się słuchać tego obojętnie. Standardowo – niepokojący był fakt, że opowiadał to facet koło trzydziestki, a adaptacje nierzadko były lekkimi hentajami. Ale cóż, waifu sama się nie znajdzie. :P

Godzina 15:00 – Why scare people? – prowadzący: Graham Masterton; Sala Ziemi

Żeby zdążyć na drugą prelekcję musieliśmy niestety wyjść 15 min przed końcem pierwszej, ponieważ budynki rozsiane są po sporej wielkości terenie i czasem trzeba się trochę nachodzić z jednego do drugiego. Na szczęście sala Ziemi jest chyba największą dostępną na prelekcje salą, więc z miejscami nie było najmniejszego problemu.

Prelekcja była całkowicie w języku angielskim i choć nasza znajomość tegoż na zaawansowanym poziomie nie jest, to jednak niewiele było rzeczy, których nie zrozumieliśmy. Masterton mówił bardzo wyraźnie, a do tego używał popularnych słów, dzięki czemu prelekcja była łatwa i przyjemna w odbiorze. Głównie opowiadał o swoim życiu, skąd zamiłowanie do horrorów, jak to wszystko się zaczęło i jakie wydarzenia miały na jego karierę pisarską największy wpływ. Z twórczością Mastertona mieliśmy do tej pory niewiele do czynienia, jednak pozytywne wrażenie jakie pisarz na nas zrobił sprawiło, że w przyszłości nadrobimy nasze zaległości.

Godzina 18:00 – Sprzedaliśmy się naszej społeczności! – panel dyskusyjny z udziałem Michała „Baniaka” Bańka, Michała „Venrisa” Cieczko, Mateusza „Mata” Górskiego, Jana „BoskiJurkoski” Jurkowskiego i Marka „Huczov” Hucza; Sala Ziemi

Na tę prelekcję niestety spóźniliśmy się  15min, wszystko przez głód i chęć nabycia pamiątek z Pyrkonu :P

Skład prowadzących tę prelekcję był przede wszystkim youtubowy –  Marek i Janek z grupy Filmowej Darwin, Baniak, z tego co się orientujemy, prowadzi kanał dotyczących sesji RPG , prócz nich był twórca modów Dow TW Warhammera (Venris). Prowadzącym panel dyskusyjny był przedstawiciel Patronite, a wyżej wymienieni opowiadali o tym, jak to było, dlaczego to zrobili i co się zmieniło po tym, jak się sprzedali. Ciekawie było poznać cały mechanizm od strony twórców i ich plany na przyszłość związane z dotacjami z patronita. Oczywiście fajnie było zobaczyć też Darwinów na żywo, bo uwielbiamy ich twórczość.

Godzina 19:30 – Chodziło się na wagary- trzeba pisać koszmary – prowadzący: Andrzej Pilipiuk; Sala Ziemi

Czwarta prelekcja, a właściwie wywiad z pisarzem, standardowo oczywiście Wielki Grafoman był zabawny, miło się go słuchało i widać było, że zależy mu na fanach, z czego się bardzo cieszymy :) Opowiadał o swoich planach na przyszłe książki, a że Pilipiuk jest niezwykle płodnym pisarzem, to realizacji sporej części owych planów możemy spodziewać się jeszcze w tym roku. Nie obyło się bez ciekawych anegdotek i śmiesznych żartów, do których fani jego twórczości są przyzwyczajeni. Minusem tej prelekcji był prowadzący, odnieśliśmy wrażenie, że albo nie przygotował się do prelekcji, albo cały czas był bardzo rozkojarzony. Czy przyczyną tego była osobista niechęć do pisarza, czy po prostu taki miał dzień, nie wiemy. Wiemy jednak, że gdyby Pilipiuk sam sobie prelekcji nie poprowadził to byłoby kiepsko. jedynym plusem jaki można przypisać prowadzącemu było zebranie pytań od festiwalowiczów.

Godzina 22:00 – Nie tylko Czarna Wdowa – o kobietach w Marvelu – prowadzący: Trikster; Sala Komiksowa

To była nasza piąta prelekcja. Jesteśmy fanami uniwersum Marvela, choć przede wszystkim ze strony filmowej i serialowej. Prowadzący nie opowiadał jednak o postaciach znanych Marvel Cinematic Universe  tylko skupił się na komiksach.  10 kobiet z komiksów Marvela, wybór subiektywny, ale bardzo dobrze uzasadniony. Dzięki ekspresji i ogromnej wiedzy prowadzącego świetnie się go słuchało.

Na piątej prelekcji zakończyliśmy piątkową przygodę. Wiedzy wchłonęliśmy tyle, że aż czachy nam dymiły :P A na sobotę mieliśmy jeszcze ambitniejsze plany! Festiwalowa strefa gastro była pełna ludzi, można by było ponarzekać na lekki syf i na to, że osoby odpowiedzialne za porządek się nie wyrabiają… ale po co?  Na Pyrknie jest tyle fascynujących rzeczy, że nie ma co zawracać sobie głowy drobiazgami. Wystarczyło się rozejrzeć, by zobaczyć jak Rita z Power Rangers tańczy w kółku z Wiedźminem, Khaleesi czy postaciami z anime. To jest naprawdę piękny widok!

Tak zakończyliśmy nasz pierwszy dzień festiwalu.

[nextpage title=”Sobota”]

Godzina 10:00 – Numizmatyczne Przygody – prowadzący: Andrzej Pilipiuk; Sala Naukowa

Na imprezach tego typu sobota jest dniem najbardziej obleganym, trzeba liczyć się już z godzinnym staniem w kolejkach( dlatego Przemek już o 9 przybył pod salę prelekcyjną podczas gdy ja jeszcze nawet nie wyszłam z łóżka. :P Dzięki niemu jednak mogliśmy usiąść na samym początku sali.)

Wielki Grafoman bardzo ciekawie opowiadał o historii  monet. czytelnicy jego książek wiedzą, że jest osobą z ogromną wiedzą i talentem do dzielenia się nią w przystępny sposób. Największym minusem tej prelekcji było to, że była zdecydowanie za krótka. Pilipiuk przyznał na koniec, że opowiedział może o połowie przygotowanego materiału, na koniec na szybko pokazał jeszcze parę slajdów dodając do nich komentarz, ale niestety na anegdotki, którymi prelekcja była usiana już nie starczyło czasu.

Godzina 13:00 – Golem i jego Twórca. Wątki poznańsko-praskie – prowadzący: członek Polskiego Towarzystwa Psychoanalizy Jungowskiej; Sala Naukowa

(Przemek bardzo czekał na tę prelekcję, ja trochę mniej,  gdyż byłam raczej przekonana, że więcej się o Golemach nie dowiem, jak się potem okazało – słusznie.)

 Ogólnie rzecz biorąc temat wydawał mi się rzadki i ciekawy, a na dodatek miała go prowadzić osoba z Polskiego Towarzystwa Psychoanalizy Jungowskiej, co brzmiało dość poważnie. A poważne było tu tylko nasze rozczarowanie. Odnieść można było wrażenie, że prelegent, który na co dzień jest wykładowcą, będzie w stanie przekazać wiedzę w sposób interesujący. No cóż… Parajązyk, czytanie ze slajdów (w większości skopiowanych z wikipedii). Golem to na pewno nie był, co najwyżej babka z piasku. Wyszliśmy po 35 minutach. I tak sporo wytrzymaliśmy.

Godzina 14:30 – Historia i fantastyka – panel dyskusyjny z udziałem Andrzeja Pilipiuka, Krzysztofa Piskorskiego, Bohdana Głębockiego i Łukasza Malinowskiego; Aula

Trzecia prelekcja zapowiadała się bardzo ciekawie.  Każdy z pisarzy opowiadał jak w ich fachu historia jest niezbędnym narzędziem, a także o tym, jak w swoich dziełach, starali się używać realizmu i w jakim stopniu. Mówili o roli dzienników i pamiętników w swojej twórczości, o rozwiązywaniu problemów na jakie trafiają podczas pisania powieści osadzonych w realiach historycznych. Było również sporo pytań, na które goście chętnie odpowiadali.

Godzina 17:30 – Ale to już było – panel dyskusyjny prowadzony przez Annę Traut-Seligę z udziałem Jarosława Grzędowicza, Mai Lidii Kossakowskiej a także Andrzeja Pilipiuka; Aula

( Znowu Pilipiuk! On chyba zauważył, że gdzie nie poszedł, tam byliśmy i my :P)

Naszym zdaniem na prelekcji spotkały się perełki polskiej literatury poruszając  temat archetypów w literaturze i i genezy wszystkich znanych rodzajów bohaterów. Grzędowicz z żoną spóźnił się niestety 10 min, ale dla Pilipiuka nie stanowiło to problemu, jest on osobą, która sama w ciekawy sposób pociągnie całą prelekcję. Naszym skromnym zdaniem Kossakowska przez cały panel wydawała się niechętna i odrobinę przestraszona, za to Grzędowicz, o cokolwiek zapytany, wydawał się poirytowany i bardzo sarkastyczny. W dodatku podczas dyskusji wydawali się trochę tępić Pilipiuka, może dlatego, że ma mniej ambitne i rozbudowane książki.  W każdym razie Kossakowska i Grzędowicz sprawiali wrażenie nie chętny do współpracy. Żeby nie było, jesteśmy wielkim fanami twórczości obojga lecz na tym panelu dyskusyjnym sami pisarze zrobili na nas negatywne wrażenie. Takie nasze zdanie, być może mają taki styl bycia. Oczywiście ich dzieła wciąż będziemy czytać, ponieważ nie lubimy pisarzy za to jacy są prywatnie, tylko dlatego, że dobrze piszą :) Ogółem na prelekcji się świetnie bawiliśmy, przytyki wzajemne pisarzy plus smaczki, o których mówili, bawiły.

Godzina 19.00 – Alien 3,4 i co dalej? Quo Vadis ulubione uniwersum –  prowadzący: Klaudia”Foka” Heintze i Szymon”Simon Zack; Sala Filmowo – Serialowa

(Piąta prelekcja była wybrana z myślą o Przemku, bo ja osobiście choć Aliena oglądałam i bardzo mi się podobał wielką fanką nie jestem.)  Prowadzący jak i większość słuchaczy byli mega tematem zajarani, tak bardzo, że co jakiś czas leciały oklaski. Odmienność zdań wśród prowadzących sprawiała, że prelekcja była jeszcze ciekawsza i jeszcze więcej dostarczała interesujących informacji. Wiele ciekawostek z uniwersum obcego, które przedstawiali, jest ciężko dostępna w fandomie polskim, także każdy fan tego uniwersum mógł dowiedzieć się czegoś ciekawego. Kolejnym plusem były ciekawe interpretacje, które przedstawili, a także filozofie, jakie ten film, dzięki patrzeniu na niego pod innym kątem, miał do zaoferowania.

Godzina 22.30 – „Gra o Tron” vs „Pieśń Lodu i Ognia” – prowadzący: westeros.pl, Sala Komiksowo Filmowa

Ostatnia tego dnia, szósta prelekcja. Byliśmy już trochę zmęczeni, cały dzień na nogach, ciągle w ruchu, prelekcje nie dały naszym mózgownicom odpoczywać, masa atrakcji i bodźców zrobiła swoje. Jednak sposób prowadzenia tej prelekcji, ilość materiałów filmowych nie dopuściła do tego, by odczuwać znużenie. Mimo początkowych, szybko rozwiązanych problemów z nagłośnieniem i oświetleniem wszystko przebiegło bardzo sprawnie. Prowadzący byli niezwykle ekspresyjni i żywiołowi. Widać było, że siedzą głęboko w temacie, są nim zajarani i potrafią tą swoją zajawką zarazić innych. Opinia na temat serialu Gra o Tron jest wszem i wobec znana – jest dużo gorszy od książek i z sezonu na sezon coraz słabszy. Prelegenci jednak nie skupili się na gnojeniu produkcji HBO, tylko na pokazaniu niewykorzystanego potencjału niektórych scen, a także przedstawieniu tych, które w serialu były świetne, a których zabrakło w książkach.  Było to spojrzenie odmienne od tego, co słyszy się na co dzień, więc tym bardziej działało na plus tej prelekcji.

(Ja czytając kilka razy książki i oglądając dwukrotnie serial zwróciłam uwagę tylko na niektóre z tych scen i wiem, że pewnie inne będę musiała sobie przypomnieć. )

Mieliśmy jeszcze iść na prelekcję o ciekawym tytule: „Zmarł mi dziadek, potańczmy!” ale niestety ją odwołano. Jako powód napisano „Bo dziadek jednak żyje :(„.

Tak oto zakończyła się sobota pełna wrażeń, nie tylko prelekcyjnych. Odwiedziliśmy pawilon wystawców, gdzie pozbyliśmy się większości pieniędzy kupując książki (Fabryko Słów puścisz nas z torbami! :D), koszulki i gadżety. Porobiliśmy zdjęcia wiosek fanowskich, połaziliśmy po bloku gier elektronicznych, zahaczyliśmy standardowo o strefę gastro, żeby uzupełnić poziom hp.

[nextpage title=”Niedziela”]

W niedzielę rano musieliśmy już zabrać cały swój dobytek z hotelu, kilkanaście zakupionych książek swoje waży. Na szczęście na terenie festiwalu działała przechowalnia bagażu, która uchroniła nas od kontuzji. :P

Godzina 10:00 – Egipskie laleczki voodoo – prowadzący: Mateusz „Zed” Napierała; Sala Naukowa

Pierwsza niedzielna prelekcja nas zaskoczyła. Większość przekazanych przez prelegenta informacji była dla nas nowością, kojarzyliśmy może 10-20% z tego. Widać, że prowadzący miał ogromną wiedzę i mimo stresu, który go zżerał podczas prelekcji, umiał tę wiedzę ludziom przekazać w sposób jasny, zrozumiały i przystępny. Jedyne co można było mu zarzucić to fakt, że mówił dosyć szybko (dość obszerny temat zmieścił w 35 minutach), ale widząc jak wielką miał tremę nie ma się co dziwić. Na pewno na kolejnych imprezach fantasy będziemy zwracać uwagę na jego nazwisko w punktach programu.

Godzina 11:30 – Co wiemy o Wichrach Zimy? – prowadzący: westeros.pl; Sala Literacka 1

Druga prelekcja tego dnia, a także nasza druga prelekcja na pyrkonie prowadzona przez ekipę z westeros.pl. Jak już można było domyślić się po tytule prelekcji, mowa była o informacjach, jakie mamy na temat oczekiwanej przez fanów Pieśni Lodu i Ognia książki Martina. Omawiane były udostępnione przez autora rozdziały, strzępy informacji w udzielanych wywiadach, a także przemyślenia własne członków redakcji. Podczas prelekcji było sporo czasu na pytania od publiczności, dzięki czemu wywiązała się naprawdę ciekawa dyskusja. Nie wiemy kiedy w końcu ukarzą się Wichry Zimy, ale wiemy, że na Dniach Fantastyki na pewno wbijemy się na prelekcję westeroskiego fandomu.

Godzina 14:00 – Cthulhu ukryty, czyli Lovecraft w kinie – prowadzący: Drugi Seans; Sala Filmowo Serialowa

(Prelekcja wybrana z racji uwielbienia Przemka do twórczości Lovecrafta, ja tylko poszerzałam swoje horyzonty, bo w sumie nie miałam większego wyboru :P)

Trzecią i ostatnią prelekcję tegorocznego Pyrkonu prowadziła  para zwąca się Drugi Seans, która tworzy również na youtubie. Może i nie było tam wiele odkrywczych i nowych informacji na temat Lovcrafta w kinie (ogólnie), ale przyjemnie  było słuchać prelegentów, których temat bardzo interesował i był ich pasją. Poza tym dobrze się dopełniali w swoich wypowiedziach, a także pozwalali publiczności brać aktywny udział  temacie. Prelekcja była szczegółowa, dzięki czemu większość fanów uniwersum Cthulhu znalazła dla siebie coś ciekawego.

Nie zawiedliśmy się tegoroczną edycją Festiwalu Fantastyki Pyrkon. Były co prawda obawy, że podniesiona cena biletów (119 zł, a w przedsprzedaży 99!) nie będzie niosła za sobą wartościowych atrakcji i logistycznej poprawy funkcjonowania imprezy, jednak nasze obawy były bezpodstawne. Klimatyzacja działała o wiele lepiej niż w ubiegłym roku, strefa gastronomiczna była lepiej ulokowana, było także o wiele więcej atrakcji. Nazbieraliśmy mnóstwo fantów (polecamy przejść się po stoiskach reklamujących inne konwenty – można zgarnąć fajne gadżety, a nawet darmowe wejściówki!), obkupiliśmy się w książki, koszulki i komiksy, czemu sprzyjały liczne promocje u wystawców.

Podsumowując cały Pyrkon, baliśmy się, że będziemy mieli problem z dostaniem się na prelekcje (tak, jak to było w ubiegłym roku), na szczęście nawet pół godziny przed prelekcją miało się szansę spokojnie wejść do sali, choć, jeśli mamy być szczerzy, doradzamy na bardziej oblegane prelekcje przyjść trochę szybciej.  Czy można dodać coś jeszcze? Chyba nie, bawiliśmy się świetnie, to były dobrze wydane pieniądze i świetnie zagospodarowany czas. Liczymy, że w przyszłym roku zabawa będzie jeszcze lepsza, a my, mamy nadzieję, będziemy pamiętać o możliwości wcześniejszych zapisów na prelekcje. :D

Pozdrawiam wszystkich, którzy też się bawili na Pyrkonie 2018 i do zobaczenia na Dniach Fantastyki we Wrocławiu!

Autorzy: Joanna „Marti” Marteklas i  Przemysław „Morgoth” Dwojacki

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej