WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Publicystyka

Relacja z festiwalu Pyrkon 2019

Każdego roku Pyrkon jest jedną z największych fantastycznych imprez organizowanych w Polsce. Festiwal odbywa się na terenie Międzynarodowych Targów w Poznaniu. Co roku obfituje w interesujące prelekcje, spotkania z pisarzami i osobami związanymi z szeroko pojętą fantastyką, zarówno tą pisaną, jak i wyświetlaną/ rysowaną/ graną. W tym roku, dodatkowo doszedł spektakl i aż dwa koncerty. Śmiało można powiedzieć, że niezależnie od wieku czy upodobań, każdy znajdzie tam coś dla siebie. Postaramy się zdać Wam relację z tego wydarzenia od strony osób raczej uczęszczających na prelekcję. Ostrzegamy, że ta relacja jest, lekko mówiąc, stronnicza! :)

Autor: Przemysław „Morgoth” Dwojacki

Współautor: Joanna Marteklas

Oczywiście Pyrkon zaczęliśmy już w piątek. O dziwo w tym roku ludzi w ten dzień było znacznie więcej niż ostatnio. Odbierając wejściówki o 10 nie przewidzieliśmy, że na pierwsze prelekcje trzeba będzie trochę poczekać. Mieliśmy jednak czas na przejście się po całym terenie, zobaczenie co i gdzie jest, a także mogliśmy rzucić okiem na rozkładające się stoiska i obozy. Niektóre pawilony, jak np. Pawilon Gier Elektronicznych otwierano niestety dopiero o 14.

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

Przez kolejne dni mogliśmy podziwiać świetne cosplaye, a także tych nie przebranych, ale robiących sobie z nimi zdjęcia. Pyrkon jest idealnym miejscem, by pokazać swoje pasje. Lubisz Kucyki Ponny, ale twoi znajomi myślą, że jesteś na to za stary? Tutaj nikt tak nie pomyśli. Oczywiście to trochę absurdalny, ale nie odrealniony przykład. Na Pyrkonie nawet, jeśli lubisz jakieś mało znane książki/filmy/gry i tym podobne, związane z fantastyką rzeczy na pewno znajdziesz kogoś, kto ma podobne upodobania. To jest właśnie najlepsze na tym festiwalu. Nie prelekcje, goście, czy inne atrakcje, tylko ludzie. Nie oceniający, nie krytykujący, tylko podobnie zwariowani co ty.

[nextpage title=”Piątek”]

Piątek 26.05

Godzina 12:00 – „Jak wejść w anime od dobrej strony” (Fabien „Suchar” Sacha)

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

Nasza pierwsza prelekcja, wybrana jednak raczej z braku innych opcji. Anime znamy stosunkowo dobrze, ale prelekcja poprowadzona była w taki sposób, że dowiedzieliśmy się sporo rzeczy. Zresztą wydaje się, że sporo osób na sali przyszła z podobnego co my powodu – bilety odebrane o 10 i co dalej ze sobą zrobić?. Co do samej prelekcji, prowadzący potrafił w prosty i przyjemny sposób wszystko opowiedzieć, miło się jego słuchało. Dużo i ciekawie opowiadał o przenikaniu się kultury japońskiej i wschodniej w filmach, serialach itp. Opowiedział również o rodzajach fanów tego gatunku. Można napisać, że w miarę szybko streścił bardzo szeroki temat. Zrobił to jednak dobrze, więc nie ma do czego się przyczepić. Zapewne anime-maniacy to wszystko wiedzieli, ale osoby, które tylko od czasu do czasu oglądają dowiedziały się na pewno sporo. Na koniec zrobił krótka reklamę swojego fandomu. Mamy nadzieję że zebrałeś do niego dodatkowy narybek :P

Godzina 14:30 – „Kiedy historia spotyka fantastykę”(Krzysztof „KRI.SyS” Haladyn)

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

To była naprawdę dobra prelekcja. Prowadzący na wstępie powiedział, że chce, by to była dyskusja, a nie wykład. Na początku rozbijaliśmy na atomy rodzaje fantastyki literackiej. Widać było ciekawe podejście do tematu. W dyskusji prowadzący nie tylko zwięźle i ciekawie odpowiadał na pytania. Potrafił również naprowadzić słuchaczy na pewne zagadnienia, które później rozwijał. Najciekawsze było pytanie od prowadzącego, o wydarzenia, których zmiana mogłaby doprowadzić do zupełnie innego wyglądu świata. Pomysły, które padały od słuchaczy były świetne i z chęcią przeczytalibyśmy rozwinięcie nie jednego z nich. Było również trochę o teoriach spiskowych i nieco absurdalnych pomysłach zmiany historii.

Godzina 17:00 -„Osobisty demon czarownicy-historia prawdziwa”(Bożena Ronowska)

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

Doktorantka historii sztuki i archeologii Uniwersytetu Gdańskiego. W Internecie można przeczytać, że jest autorką kilku publikacji naukowych. I choć nikt nie umniejsza prowadzącej wiedzy, to sposób jej przekazywania był… no tragiczny w odbiorze. Nie wiemy, czy miała tremę, czy po prostu tak mówi.  Mówiła bardzo monotonnie, jakby czytała to wszystko na bieżąco. Kolejnym minusem było to, że będąc na jej prelekcji z pewnością nie tylko my mieliśmy wrażenie że cofnęliśmy się do szkoły. Ona zaraz wyciągnie dziennik, sprawdzi obecność, a kogoś weźmie do odpowiedzi. Obiecała, że jeśli będziemy uważnie słuchać, to na koniec będą pytania. Do rozdania miała 10 nagród, z tym, że po chyba 5-6 pytaniach związanych z tematem zadawała takie w stylu „jak mam na imię”, jaki uniwersytet reprezentuję”. To było smutne. Brak jej było pasji, bo zainteresowanie tematem chyba było. Myliła pojęcia Szatan a Lucyfer, a także według niej pierwszą książką traktującą o wiedźmach był „Młot na Czarownice”, choć wzmianki pojawiały się dużo wcześniej. Wiele osób wyszło w trakcie, co nie jest dobrą oznaką. W planach mieliśmy iść również na „Narodziny czarownic Himmlera” tylko jak zobaczyliśmy ją jako prowadząca to zrezygnowaliśmy.

Godzina 18:00 – „Spotkanie autorskie z Andrzejem Pilipiukiem” (Wielki Grafoman :P)

Jak na każdym takim spotkaniu było wiele żartów. Pilipiuk zdradzał tajemnice dwóch przyszłych książek. Zapowiedział, że niedługo ukaże się kolejny tom przygód Jakuba Wędrowycza zawierający aż 17 opowiadań. Oczywiście było wiele żartów na temat Jakuba i Semena, a także trochę ze wspomnień Wielkiego Grafomana. Bardzo lubimy przychodzić na jego prelekcje ponieważ to jest dobrze spędzony czas nawet dla tych, którzy nie czytali jego książek.

Godzina 19:30 – „Indiana Jones, czyli archeologia w popkulturze”(Magdalena „Ithilnar” Stawniak)

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

Byliśmy mile zaskoczeni tą prelekcją, może dlatego, że niczego wielkiego się nie spodziewaliśmy. Zacznę od tego, że sama prelegentka miała strój Indiany Jonesa, co było naprawdę fajnym akcentem. Słychać było u niej doświadczenie w prowadzeniu wykładów/prelekcji. Miała dobry kontakt z widownią, mówiła żywiołowo i ciekawie. Opowiedziała nam o tym kiedy zaczęła być moda w popkulturze na archeologa łobuza. Ciekawie mówiła o wszystkich mniej i bardziej znanych postaciach archeologów z książek, komiksów, filmów i gier.

Godzina 21:00 – Nocne Kino plenerowe „The Lego Batman Movie”

Zmęczeni całym dniem odpoczywaliśmy na leżaczkach oglądając film. Z naszej dwójki tylko ja niestety zwróciłem uwagę, że film momentami się zacinał. Jednak jak na kino plenerowe nie było to jakieś wielkie utrudnienie. Dźwięk był naprawdę doby, tak samo jak ogólna jakość obrazu.

Tak zakończyliśmy piątek, pełni nowej wiedzy, a także z wieloma informacjami do przeanalizowania. Sobota miała być aktywniejsza.

[nextpage title=”Sobota”]

Sobota 27.05

Godzina 10:00 – „Legendy o wampirach oczami biologa” (Mariusz Gogól)

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

Trochę się baliśmy, że będzie ona podobna do tej o wiedźmach. Miło zostaliśmy zaskoczeni, ponieważ prowadzący nie tylko miał umiejętności przekazywania wiedzy ale przede wszystkim był żywo zainteresowany tematem. Posiadał wielką wiedzę, dzięki czemu mógł wszystko zrozumiale wytłumaczyć. Na początku wytłumaczył w jakich kulturach pojawiały się pierwsze wzmianki o wampirach, a także jacy ludzie byli za nich uważani. Później informacje z legend i ludowych wierzeń zaczął konfrontować z nauką. Skupił się na pewnych rodzajach porfirii, których objawy mogły czynić człowieka wampirycznym z wyglądu. Podawał wile przykładów, zdjęć dzięki czemu wszystko to wyglądało bardzo wiarygodnie. Mimo, że poruszane były kwestie ściśle związane z medycyną i źródłem powstawania porfirii, prelegent potrafił powiedzieć to w sposób przystępny i zrozumiały. Była to jedna z tych prelekcji, które czynią człowieka mądrzejszym, i to bez bólu.

Godzina 11:30 – „Czy to Fantastyka czy już Science Fiction” (Bartłomiej „Chronos” Zarzycki, Tomasz Kołodziejczak, Radosław Rak, Robert M. Wegner)

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

Przede wszystkim był to mocny panel dyskusyjny. Pisarze nie tylko odpowiadali na pytania, ale przede wszystkim wchodzili ze sobą w polemikę. Ta prelekcja mocno skupiała się na analizie granic, wcześniej wymienionych rodzajów literatury. Każdy z nich chciał ją przedstawić na swój sposób, od najprostszego do najbardziej, może użyje słowa, „zawiłego”. Tomasza Kołodziejczaka nie czytałem chyba jeszcze ale jego sposób rozumowania i sposób wysławiania się zrobiły na mnie wrażenie na tyle że z pewnością sięgnę po jedną z jego książek. Szkoda tylko, że Wegner tak mało się odzywał.

Godzina 13:30 – „Musical Teatru Łejery – Gnijąca Panna Młoda”

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

Pierwsze nasze obejrzane na Pyrkonie przedstawienie wykonane przez dzieciaki z podstawówki w Poznaniu. Naszym zdaniem dzieciaki zrobiły świetną robotę. Może i daleko im jest do profesjonalnych aktorów, ale ich wspaniała gra nie dawała nam powodów do narzekań. Osobiście nigdy nie widziałem na żywo tak młodych osób, które równie dobrze odgrywałyby swoje. Życzymy im z całego serca kolejnych sukcesów.

Godzina 16:00 – „O gatunkowym kinie niezależnym” (Brunon Hawryluk, Dagmara Brodziak, Szymon Raczkiewicz, Jakub Nurzyński, Michał Krzywicki, Bartosz Wesołowski, Stanisław Mąderek)

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

Spotkaliśmy się tutaj z ekipą odpowiedzialną za film „Pół wieku poezji później” a także już skończonego „Diversion End”, o którym nawet nie wiedzieliśmy. Trailery, które zostały puszczone z obu filmów spowodowały, że w najbliższym czasie z pewnością obejrzymy ten drugi. Wam również polecamy zapoznanie się z nim. Wiele opowiadali o trudnościach robienia takich filmów, o niechęci polskich producentów względem podobnych produkcji, a także o sposobach pozyskiwania funduszy. Poruszyli temat budżetów i planów na przyszłość. Twórcy „Diversion End” wiele opowiedzieli o ich świecie i o tym co dalej mają zamiar z tym zrobić. Jeśli ktoś z was już go widział, to niech czeka na następne 😊

Godzina 17:30 – „Nowy czy stary kanon” (Magdalena „Ithilnar” Stawniak, Magdalena „Cathia” Kozłowska)

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

Prowadzącą była wcześniej poznana z prelekcji o archeologach „Ithilnar”. Ważne, naszym zdaniem, było to, że w tym punkcie fani „Star Wars” nie marudzili i nie opłakiwali starego kanonu. Zdania były podzielone między tymi dwiema prelegentkami, dzięki czemu lepiej się ich słuchało, a każdy mógł po części je zrozumieć. Na sali panowała luźna i przyjemna atmosfera, która sprzyjała słuchaniu dyskusji prelegentek. Niestety minusem tej prelekcji było zachowanie prelegentki „Cathii” która odrobinę była zbyt krzykliwa i nie dawała często dojść do słowa swojej koleżance. Często narzucała wszystkim swoje zdanie. Na prelekcji dziewczyny wymieniły wszystkie zalety i wady starego i nowego kanonu, a także opowiedziały i poleciły książki z nowego. Z pewnością po nie sięgniemy.

Godzina 20:30 – „Ogłoszenie Nominacji do Nagrody Zajdla za rok 2018”

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

W kategorii opowiadanie szansę na statuetkę mają:

  • Dzikie stworzenia Krystyny Chodorowskiej („Esensja” nr 2 (CLXXIV), marzec 2018)
  • Jeden spalony rzut Krystyny Chodorowskiej (Skafander i melonik, Śląski Klub Fantastyki)
  • Detektyw Fiks i sprawa mechanicznego skafandra Anny Hrycyszyn (Skafander i melonik, Śląski Klub Fantastyki)
  • Moloch Macieja Kaźmierczaka (Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2018, Phantom Books)
  • Pierwsze słowo Marty Kisiel (Pierwsze słowo, Uroboros)

W kategorii powieść nominowane zostały:

  • Woda na sicie Anny Brzezińskiej (Wydawnictwo Literackie)
  • Triskel. Gwardia Krystyny Chodorowskiej (Uroboros)
  • Sente Michała Cholewy (War Book)
  • Małe Licho i tajemnica niebożątka Marty Kisiel (Wilga)
  • Toń Marty Kisiel (Uroboros)
  • Spektrum Martyny Raduchowskiej (Uroboros)
  • Każde martwe marzenie Roberta M. Wegnera (Powergraph)

Na sali znajdował się Wegner i Chodorowska, obydwoje zostali zaproszeni by powiedzieć parę słów. Wegner się lekko uśmiechnął i podziękował mówiąc że ma „deja vu”. Chodorowska była bardzo poruszona i przeszczęśliwa, że jej książka się tam dostała. Dziękowała i płakała ze szczęścia. Życzymy jej dalszych sukcesów i zdobycia statuetki. Zwycięzcy zostaną wyłonieni za pośrednictwem głosowania podczas tegorocznego Polconu.

Godzina 22:30 – Koncert Percival Schuttenbach

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

To było dopiero COŚ! Musimy zaznaczyć, że był to punkt programu, na którym miejsca przeznaczone były tylko dla osób z akredytacją. My takowej nie mieliśmy, ale przypadkiem dostaliśmy od przemiłej dziewczyny dwa bilety, które umożliwiły nam wejście. Jeśli to czytasz, dziękujemy Ci! Koncert był fantastyczny.  Z okazji 20 urodzin artyści dali z siebie jeszcze więcej. Zagrali nie tylko dobrze znane kawałki z gry Wiedźmin, ale również piosenki z nowej płyty. Atmosfera była wręcz magiczna. Tańców pogo nie było, ale konwentowicze bawili się doskonale podskakując i tańcząc przed sceną. Taki punkt programu doskonale pokazuje, że mimo różnorodności bywalcy Pyrkonu potrafią się kulturalnie, ale przede wszystkim, świetnie bawić.

Po koncercie wróciliśmy zmęczeni do hostelu gdzie chcieliśmy wypocząć przed ostatnim dniem, na który również mieliśmy plany.

[nextpage title=”Niedziela”]

Niedziela 28.05

Mało wypoczęci, ale pełni entuzjazmu, ruszyliśmy zabierając cały swój dobytek na Pyrkon, by już o 11 pójść na pierwszy, interesujący nas, punkt programu.

Godzina 11:00 – „Koncert piosenek z musicalu Rodzina Adamsów” (Teatr muzyczny w Poznaniu)

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

To była nasza trzecia i ostatnia artystyczna uczta. Mimo, że podobało nam się przedstawienie dzieci z podstawówki o Gnijącej Pannie Młodej to profesjonalni aktorzy pokazali klasę swojego fachu. Choć nie było to pełne przedstawienie, tylko piosenki ze spektaklu scenografia i kostiumy robiły wrażenie. Osobiście nie przepadam za musicalami w filmach, jednak po zobaczenie na żywo profesjonalnej grupy teatralnej w przyszłości na pewno się wybiorę i każdemu z was, drodzy czytelnicy, również polecam.

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

Godzina 12:30 – „Kartograficzne Przygody” (Andrzej Pilipiuk)

relacja z festiwalu Pyrkon 2019

Ostatnia prelekcja była naszą wisienką na torcie, po której mieliśmy się zebrać i wracać do Wrocławia. Pilipiuk jak zwykle nas nie zawiódł. Pisarz opowiadał o starych mapach skupiając się na absurdalnych rzeczach, które na nich umieszczano. Chodzi przede wszystkim o nieistniejące wyspy, do których nikt nigdy nie dopłynął. Ten fakt nie przeszkadzał dawnym kartografom wierzyć, że one istnieją. Ba! Na swoich mapach zaznaczali ukształtowanie terenu, rzeki, a nawet miasta. Opowieści oczywiście zostały tak wyselekcjonowane żeby przykuwać uwagę, a sposób opowiadania Pilipiuka ich absurd i komizm. Niestety ktoś na prelekcji popełnił błąd (albo sam Grafoman, albo obsługa pyrkonu pewnie po ciężkiej sobotniej nocy) i Pilipiuk musiał prosić o odwrócenie każdego obrazu jaki pokazał. Opowieści oczywiście zostały tak wyselekcjonowane żeby przykuwać uwagę a sposób opowiadania Pilipiuka dodawał im absurdu i zabawności.

 

Podsumowując tegoroczny festiwal fantastyki był, naszym zdaniem, jeszcze lepszy niż ostatni. Musimy jednak zauważyć, że było zdecydowanie mniej polskich pisarzy, niż w ubiegłym roku. Prócz prelekcji zaliczyliśmy również spektakl i koncerty, by w pełni skorzystać z dobrodziejstw oferowanych przez organizatorów. Trzeba też przyznać, że w tym roku jakoś łatwiej było dostać się na poszczególne punkty programu. Być może wynikało to z różnorodności oferowanych atrakcji, a może z lepszego wykorzystania sal. Jedno musimy przyznać, bawiliśmy się świetnie i to nie tylko dzięki punktom programu, ale przede wszystkim za sprawą fantastycznej atmosfery panującej na festiwalu.

 

Pozdrawiamy wszystkich, którzy też bawili się na Pyrkonie i do zobaczenia na Dniach Fantastyki we Wrocławiu!

 

 

Zdjęcia: Joanna Marteklas