WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Robot „matka” buduje „dzieci”, by imitować ewolucję

Robot-matka buduje swoje własne automatyczne dzeci, ulepszając je z każdym pokolenie – prawie bez jakiejkolwiek ludzkiej interwencji. Proponuję to przemyśleć.

Opublikowane w tym tygodniu w otwartym czasopismie PLOS One badanie naukowców z Uniwersytetu Cambridge polegało na zaprogramowaniu automatycznego ramienia z chwytakiem Universal Robots UR5 tak, by nie tylko było w stanie zbudować zdolnego do ruchu robota, ale również użyć informacji o jego osiągach do konstruowania coraz lepszych maszyn.

Naukowcy twierdzą, że autonomiczna budowa coraz lepszych robotów na podstawie samodzielnie zbieranych informacji o ich skuteczności może zostać uznana za formę ewolucji.

Szef zespołu badaczy, Dr Fumiya Iida z Departamentu Inżynierii na Uniwersytecie w Cambridge, współpracujący z naukowcami z ETH Zurich wyjaśnił, że selekcja naturalna polega na „reprodukcji, ocenie, reprodukcji, ocenie, i tak dalej”. I to jest to, co ten robot robi. Badacze zaobserwowali ulepszenie i zwiększenie różnorodności „gatunku”.

Trzeba jednak zauważyć, że robot-mama nie buduje terminatorów – jej „dzieci” to sześciocentymetrowe, drukowane 3D błękitne pudełka zaopatrzone w pojedynczy motor. Gdy „dziecko” zostaje zbudowane, komputer wykorzystuje dane z kamery do oceny skuteczności i ruchu małego automatu. Następnie jego projekt zostaje zaktualizowany, poprzez zmianę jednego, lub większej ilości programowych „genów” kostek, co ma doprowadzić do „rodzenia” coraz lepszych robocików.

robot2

Ograniczeń nakładanych na algorytm nie było zbyt wiele – miał tylko unikać konstrukcji kompletnie niezdolnych do funkcjonowania – na przykład zbyt ciężkich, pozbawionych silnika elektrycznego lub ruszających się w sposób powodujący kolizje poszczególnych części.

Ponadto trzeba zauważyć, że „pokolenie” jest tutaj terminem odrobinę mylącym – żaden z małych robocików nie był oczywiście zdolny do skonstruowania kolejnej maszyny. Chodzi raczej o kolejne serie robotów produkowanych przez „mamę”. Podczas każdej z pięciu prób budowała ona 10 „pokoleń” po 10 „dzieci” – co daje łącznie 500 małych robotów. Każda budowa trwała godzinę, a eksperyment rozciągał się na przestrzeni 4 lat.

W efekcie powstało wiele konstrukcji, na które człowiek pewnie by nawet nie wpadł. Naukowcy z Cambridge twierdzą, że chcą zmienić sytuację, w której roboty to tylko pozbawione kreatywności, wykonujące tę samą czynność raz po raz, zamknięte w fabrykach maszyny. Badacze liczą na to, że zdolne do adaptacji i samodzielnego ulepszania procesów automaty będą w stanie wspomóc wiele branż – na przykład budownictwo. Jak mówi IIda, „nawet jeśli wszystkie domy są takie same, to powierzchnia Ziemi już nie”.

Badacze odpowiedzieli również na obawy o to, że powstanie armia coraz to bardziej inteligentnych robotów. Iida twierdzi, że faktycznie tak może być, ale za conajmniej pięć dekad – a do tego czasu „coś wymyślimy”.

[źródło i grafika: mashable.com]