WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Nowa technologia antyterrorystyczna. Robot saperski wyszuka bombę za pomocą skanu

Choć coraz częściej mamy do czynienia z fałszywymi alarmami bombowymi zgłaszanymi dla kiepskiego żartu albo w celu utrudnienia pracy jakiejś instytucji nie znaczy to, że zagrożenie bombowe jest mało realne. W obliczu narastającej fali terroryzmu (również w Europie) saperzy ciągle muszą się mieć się na baczności. Każdy podejrzany pakunek może zawierać prawdziwą bombę o nieznanej budowie i sile rażenia.

Obecnie służby saperskie nie dysponują dobrymi metodami prześwietlenia potencjalnej bomby. Istnieją co prawda przenośne stanowiska rentgenowskie, jednak ich bezpieczne użycie nie zawsze jest możliwe. Dlatego niemieccy badacze z Instytutu Fraunhofera opracowali przenośny skaner, który mógłby przenosić każdy robot saperski.

Skaner, by zajrzeć do podejrzanego pakunku, używa technologii radarowej, a konkretnie, radaru w popularnym paśmie milimetrowym. Radar, przesuwając się wzdłuż skanowanego obiektu, dzięki efektowi Dopplera tworzy trójwymiarowy obraz zawartości. Dane są wstępnie przetwarzane przez zainstalowany na robocie komputer i przesyłane do dalszej analizy do ekipy saperskiej znajdującej się w bezpiecznej odległości.

Podstawową funkcją urządzenia jest potwierdzenie realności zagrożenia i pomoc saperom w opracowaniu planu rozbrojenia ładunku. Jednak to nie jedyny pożytek płynący z użycia radaru. W przypadku ładunków, które zamiast rozbrojenia zostaną w kontrolowany sposób zdetonowane, skan dostarcza cennych informacji o budowie bomby mogących ułatwić policji ułatwić zidentyfikowanie jej konstruktorów.

Testy polowe urządzenia mają zostać rozpoczęte w roku 2017, a dwa lata później powinno trafić już ono do służby w jednostkach saperskich. Pozostaje nam mieć nadzieję, że większość domorosłych terrorystów do tego czasu nie nauczy się jak skutecznie maskować wnętrze bomby przed falami radarowymi ani jak podłączać detektor fal milimetrowych do detonatora.

[źródło i grafika: popsci.com]