Czyżbyśmy już wkrótce mieli na taksówkę czekać nie pod budynkiem, ale na jego dachu? Uber jest za.

Zanim ziści się wizja miejskiego transportu lotniczego minie jeszcze wiele lat, ale firmy takie jak Uber lubią odważnie patrzeć w przyszłość. Jeszcze niedawno uznawaliśmy autonomiczny transport samochodowy za melodię przyszłości, a tu proszę, wygląda on już zza rogu. Uber zaczął ubiegły rok z wysokiego C, obniżając opłaty za przejazd do granic możliwości tak, aby zupełnie pozbyć się konkurencji, a zakończył go wojenką z kalifornijskim DMV. Co firma planuje na rok 2017?

Uber prawdopodobnie wybierze się ze swoimi autonomicznymi pojazdami do kolejnych stanów USA, takich jak Arizona czy Michigan. Wybór zostanie podjęty na podstawie uległości rządów danych jednostek administracyjnych, aby uniknąć problemów takich, jak te trawiące firmę w Kalifornii. Możliwym jest jednak, że Uber tylko tymczasowo jest zainteresowany podróżą wedle podstawowych praw grawitacji.

Już w przeszłości dziennikarzom udało się natrafić na dokumenty sugerujące, że firma transportowa jest zainteresowana technologią “pionowego startu i lądowania”, zupełnie jak w latających samochodach. Celem Ubera było rzekomo zainspirowanie startupów tego typu do podjęcia rękawicy i rozwinięcia mechanizmu, co nawet miało się udać. Czy wierzycie jednak, że Uber tylko rzucił pomysłem i będzie z satysfakcją obserwował jak ktoś inny spija śmietankę sukcesu?

Na dalszym planie rysują się perspektywy integracji Ubera z różnymi sieciami społecznościowymi takimi jak Instagram, a także podejmowanie współpracy z lokalnymi władzami, aby dopełniać lub zastąpić pracę publicznego transportu, takiego jak pociągi czy autobusy. Celem jest wyłączanie z komunikacji coraz większej ilości środków transportu i zamiana ich na odsłony bardziej inteligentne, oszczędne oraz pojemne. Wątpliwe jest jednak, że Uber w zaledwie rok zdusi całą gałąź transportową Stanów Zjednoczonych, bo firma ta koncentruje się raczej z drogi od dworca do domu, a nie od dworca do dworca. Nie wątpimy jednak, że zakusy do prywatyzacji poszczególnych szczebli komunikacji przez Ubera będą coraz śmielsze.

źródło: theverge.com | zdjęcie: redmondpie.com

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!