Jeśli ludzie kiedykolwiek ustawią bazy na księżycu, Marsie, to będą musieli być w stanie wytwarzać tam jedzenie. Aby dowiedzieć się czy jest to możliwe, zespół naukowców z Holandii posadził 14 różnych gatunków roślin na glebach, które symulują te na księżycu i Marsie. Okazało się, że te na czerwonej planecie, potrafią być one lepsze niż te występujące na Ziemi.

Zastanawia was pewnie skąd się wzięły gleby imitujące inne i co to jest? Stworzyła je NASA we współpracy z własną firmą botaniczną. Każdy z nas może kupić próbkę tej gleby – 7,5$ za 2 uncje. Pochodzi ona ze stożka wulkanicznego na Hawajach i ma skład chemiczny podobny do tej na Marsie. Gleby imitujące te księżycowe, wydobywane są ze złóż wulkanicznego popiołu z Arizony. W rzeczywistości podłoże dla roślin na czerwonej planecie, podobnie jak na naszej naturalnej satelicie, zawiera niezbędne składniki potrzebne do wzrostu. Ma także śladowe ilości azotanów i związków amonowych, czyli przysmaki rośli . Właśnie to jest wada gleb imitujących – one nie zawierają tych składników.

Eksperyment polegał na zasadzeniu 14 roślin w doniczkach wypełnionych właśnie takim podłożem. Były to marchewki, pomidory, pszenica i cztery inne gatunki, które używają azotu jako pokarmu. W sumie użyto 840 doniczek. Okazało się, że rośliny rozwijają się lepiej na podłożu imitującym Marsa niż na glebach wokół rzeki Rhine. Efekt był zauważalny pod względem ilości wykiełkowanych kwiatów i ich całkowitej biomasy. Przeżyły one także całe 50 dni- tyle ile zakładał eksperyment. Rośliny rosły gorzej na glebie imitującej księżyc. Dwie rośliny nie dotrwały do końca, a jedna nawet nie wykiełkowała. Sugeruje się, że być może trzeba będzie użyć ludzkich odchodów jako nawozu.

Wnioskiem jest fakt, że istnieje możliwość wyhodowania roślin na księżycu jak i na Marsie. Uczestnicy przyszłych ekspedycji nie powinni więc bać się o nagłe braki pożywienia.

Źródło: http://www.popsci.com/

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej