WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Rower treningowy połączony z goglami VR

Po raz kolejny powracamy do kuszącego świata wirtualnej rzeczywistości. Co nowego może zaoferować to rozwijające się medium? Tym razem pozwoli nam zrzucić kilka kilogramów i popracować nad kondycją fizyczną.

Tak przynajmniej twierdzą twórcy Virzoom, rowera treningowego i zespołu aplikacji przystosowanego do współdziałania z headsetem Oculus Rift. Maszyna dostępna jest obecnie w preorderze za cenę 250$, przy czym pierwsze 300 egzemplarzy kosztować ma 200 dolarów.

Virzoom wzbogaca monotonny trening możliwością zabawy z szeregiem zintegrowanych gier. Przykładowo, w jednej z nich, stylizowanej na western, łapiemy  uciekających konno bandytów za pomocą wirtualnego lasso – im szybciej pedałujemy, tym szybciej biegnie nasz koń. By wyeliminować przeciwnika musimy na niego spojrzeć i w odpowiednim momencie kliknąć przycisk.

virzoom-stampede

W innej grze latamy na pegazie (dziwna sprawa, wydawałoby się, że jazda konna raczej nie wymaga pedałowania) po dolinie pełnej drzew i zbieramy owoce, których latający koń potrzebuje do generowania siły nośnej. Przechylanie się na lewo i na prawo zmienia kierunek, w którym porusza się zwierzę. Ostatnia z aplikacji to typowe wyścigi z podobnym sterowaniem jak powyżej. Im mocniej pedałujemy, tym szybciej się poruszamy w świecie gry, skręcamy przechylając się.

Sam rower jest mały i kompaktowy, co więcej – łatwo się składa i (podczas całego wychylania się opisanego powyżej) nie da się przewrócić. Kontrolki do gier znajdują się po obu stronach kierownicy, razem z monitorami pulsu itp.

virzoom-bike

Co ciekawe wszystkie z wyżej wymienionych gier posiadają multiplayer, przy czym wymaga on dopłaty rzędu 10 dolarów na miesiąc za członkostwo Virzoom Plus. Pozwoli ono również na bardziej rozwinięte opcje monitorowania stanu organizmu i zapewni dostęp do większej ilości gier w przyszłości.

O ile ze wszystkimi zabawkami do gimnastyki należy uważać (bądźmy szczerzy, ćwiczyć można również bez jakiegokolwiek sprzętu – liczy się samozaparcie i kupno maszyny tego nie zmieni), to pomysł wydaje się bardzo interesujący. W grach komputerowych wiele mechanik, choćby QTE wymaga szybkiego naciskania danego przycisku. Skoro coś takiego przynosi graczowi satysfakcję, być może da ją wycisnąć z czegoś bardziej pożytecznego, na przykład fizycznego treningu?

[źródło i grafika: venturebeat.com]