Od momentu ogłoszenia reboota Hellboya z Davidem Harbourem w roli głównej wielu fantów zastanawiało się, jak to wyjdzie. Teraz twórca komiksu, Mike Mingola, podczas wywiadu opisał trochę różne wcielenia Hellboya.

Ron Perlman w roli Hellboya odchodzi do lamusa, a na jego miejsce wskakuje David Harbour. Reboot opowie historię od nowa z innym aktorem w roli głównej. Oczywiste jest więc, że grana przez Harboura postać będzie zupełnie inna.

Różne wcielenia Hellboya. Różnice między rolą Harboura i Perlmana

W wywiadzie dla IGN, twórca komiksów Mike Mignola, wyjaśnił bardziej szczegółowo, jak różne będzie nowe wcielenie Hellboya od tego, przedstawionego przez Perlmana.

Hellboy Harboura jest bardziej dramatyczny. Jest tu inne podejście. Ron Perlman był bardzo gładki w obyciu jako Hellboy, a jego wątek miłosny nadał temu innego klimatu. Ron grał go tak, jakby był starym dorastającym facetem. Harbour natomiast gra bardziej realistycznego Hellboya. Jest on bardziej wybuchowy pod względem emocjonalnym. Trudno to tak naprawdę wyjaśnić, ale jest to na pewno inna wizja. Piękne jest to, że obie kreacje w swoim stylu dalej pasują do Hellboya.

Zasadniczą różnicą jest oczywiście fakt, że w wersji Gullermo del Toro Hellboya ukrywano, natomiast w nowej wersji tak nie jest. Bohater jest znany, a jego istnienie nie stanowi tajemnicy. Jest to wierniejsze komiksowemu pierwowzorowi. Poza tym oczywiste jest, że w zależności od aktora, a także scenariusza wcielenia Hellboya będą się różnić.

Hellboy zadebiutuje w kinach już 11 kwietnia 2019 roku

Czytaj też: Sequel Shaft. Samuel L. Jackson i Richard Roundtree powrócą

Źródło: comicbookmovie.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej