WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Rynek drukarek 3D czeka szybki rozwój

Druk 3D w ciągu ostatnich lat z ciekawostki dla bogaczy stał się techniką wykorzystywaną powszechnie. Drukarki 3D wykorzystuje się do wytwarzania protez, prototypowania czy produkcji małoseryjnej części maszyn i urządzeń, czy do produkcji ozdób i bibelotów. Ile warty jest ten rynek i jak wyglądają perspektywy jego rozwoju?

Okazuje się, że rynek drukarek 3D wart jest całkiem sporo. W samym 2015 roku sprzedano urządzenia o wartości 11 miliardów dolarów i w kolejnych latach kwota ta ma ulec dalszemu wzrostowi. Jak szacuje International Data Corporation, do 2019 roku powinniśmy obserwować wzrost o około 17% rocznie, co da w sumie wzrost wielkości sprzedaży do 27 miliardów dolarów – to więcej niż Google zarobiło na Androidzie czy nawet wysokość polskiego deficytu budżetowego.

Największym rynkiem dla drukarek 3D maja być Chiny. Ogółem rejony Azji i Pacyfiku, USA i Europy Zachodniej mają w 2014 roku odpowiadać za 70% sprzedaży, w porównaniu do niecałych 60% w roku 2014. Jak wynika z wyliczeń firmy CONTEXT, tylko w trzech pierwszych kwartałach 2015 roku, na świecie sprzedano niemal 174 tysiące drukarek 3D. Większość z urządzeń to małe modele, przeznaczone na rynek domowy oraz SOHO, których cena nie przekracza 5 tysięcy dolarów.

Tym, co rzuca się w oczy na rynku drukarek 3D, jest jego stosunkowo duża koncentracja. Pięciu największych producentów opanowało ponad połowę (dokładnie: 56%) rynku. Największym producentem drukarek 3D jest obecnie tajwański XYZprinting (17% światowej produkcji), a kolejni duzi producenci to 3D Systems (12%), Stratasys (9%), Ultimaker (9%) oraz M3D (9%).

[źródło i grafika: digitaltrends.com]