Super samochody mają swoje super problemy jak chociażby ten Model S od Tesli. Podczas poboru prądu w jednej z norwskich stacji doładowań, pojazd doszczętnie spłonął. 

Według agencji informacyjnej NRK, na całe szczęście, nikt nie został ranny. Właściciel pojazdu zostawił samochód w jednej ze stacji super doładowań i następnie odszedł. Krótko potem pojazd zaczął się palić, by później dosłownie zamienić się w pył. Użytkownicy serwisu Reddit doszli jednak do wniosku, że sama stacja mogła być “tymczasowa”, stąd pojawił się cały ten kłopot. Są to jednak tylko doniesienia i nie znamy prawdziwej przyczyny pożaru. Strażacy musieli użyć jednak do jego ugaszenia specjalnych chemikaliów, by “ostudzić” palące się baterie litowo-jonowe.

Tesla wszczęła już odpowiednie śledztwo i zamierza dokładnie przyjrzeć się sprawie, również z pomocą lokalnych władz. Firma zamierza podzielić się swoimi odkryciami najszybciej jak tylko będzie to możliwe.

[źródło: jalopnik.com | zdjęcie: fvn.no]

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!