Firmy, które żyją ze sprzedaży reklam oraz sprzedaży danych użytkownika reklamodawcom, takie jak Google czy Facebook, nie mogą przeboleć faktu, że część ludzkości nie posiada jeszcze dostępu do internetu. Jako że w dzikim kapitalizmie często najłatwiej legalnie nasycić swoją chciwość zaspokajając czyjeś potrzeby, obie firmy pracują nad projektami mającymi upowszechnić dostęp do sieci.

I tak Google pracuje nad siecią udostępniających internet balonów, a Facebook nad internetem udostępnianym przez drony. Z kolei inna firma, znana z projektu rakiet wielokrotnego użytku SpaceX, chociaż nie zajmowała się dotychczas działalnością internetową, postanowiła wykorzystać swoje doświadczenie w budowie statków kosmicznych i zbudować sieć umieszczonych na niskiej orbicie okołoziemskiej satelitów telekomunikacyjnych.

Podobne podejście do problemu co SpaceX zaprezentował właśnie Samsung. Koreański gigant zapewne nie może się pogodzić z faktem, że na olbrzymich połaciach ziemi produkowane przez niego smartfony są praktycznie tylko i wyłącznie zwykłymi telefonami, postanowił więc opracować swoją własną technologię satelitarnego internetu.

Jako że smartfony i tak cierpią na niedobór energii, a komunikacja satelitarna wymaga stosunkowo dużej mocy nadajnika, rozwiązanie Samsunga różni się od proponowanych przez konkurentów. W planie wymyślonym przez Koreańczyków telefony w dalszym ciągu mają się łączyć z przekaźnikami naziemnymi – satelity natomiast mają zastąpić, łączącą oddalone od siebie stacje bazowe, sieć szkieletową.

Konstelacja 1200 (ważących po niecałe pół tony) satelitów ma wystarczyć na zapewnienie transferu 200GB danych miesięcznie 5 miliardom użytkowników. Jednocześnie umieszczenie ich na niskiej orbicie okołoziemskiej ma zapewnić znacznie płynniejsze korzystanie z internetu niż w przypadku tradycyjnych satelitów telekomunikacyjnych znajdujących się na orbicie geostacjonarnej. Samsung obiecuje opóźnienia na poziomie około 20ms, czyli niższe niż osiągane przez obecne sieci 4G (około 50ms) i porównywalne z sieciami przewodowymi. Jak Koreańczycy zamierzają to osiągnąć, skoro sieć do działania i tak będzie wymagać infrastruktury naziemnej, pozostaje jak na razie ich tajemnicą.

Firma z Suwon planuje ukończyć projekt do 2028 roku. Projekty konkurencji przewidują wcześniejszą gotowość do użycia, przykładowo SpaceX planuje rozpocząć działanie sieci satelitów już około roku 2020. Trzeba jednak pamiętać o tym, że Samsung postawił sobie bardzo ambitny cel. Celem tym zdaje się być stworzenie taniej alternatywy dla światłowodów przecinających pustynie, rzeki i góry, żeby połączyć ze sobą stacje bazowe obsługujące całkowicie standardowe urządzenia odbiorcze. Może to mieć duże znaczenie zwłaszcza kiedy cała ludzkość zapragnie dostępu do mającej się pojawić na początku następnej dekady sieci 5G.

[źródło i grafika: dailydot.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej