W mieście Noida położonym na północy Indii zostanie otwarta fabryka należąca do firmy Samsung. Według jej przedstawicieli będzie to największa tego typu placówka na świecie.

Należy dodać, że zakład istniał już wcześniej, jednak w ostatnim czasie przeszedł modernizację i został powiększony. Na skutek zmian, rocznie fabryka będzie produkowała niemal dwa razy więcej urządzeń niż do tej pory. Wcześniej co roku powstawało tam ok. 67 milionów smartfonów – teraz, dzięki ulepszeniom z taśm będzie rokrocznie wychodzić ich ok. 120 milionów.

Południowokoreańska firma stopniowo przenosi produkcję swoich urządzeń do Indii. Placówki istnieją również w innych krajach, jednak na znaczeniu mają zyskiwać właśnie te, które funkcjonują w Indiach lub wkrótce rozpoczną tam działalność. Do tej pory najważniejszym ośrodkiem na indyjskim rynku była fabryka znajdująca się w mieście Sriperumbudur.

O planach ekspansji Samsunga niech świadczą szacunkowe dane dotyczące pozycji Indii w produkcji smartfonów tej firmy. Obecnie udział tego kraju w globalnej produkcji wynosi ok. 10 procent. Jeśli założenia ekspertów się potwierdzą i nie nastąpi poważny kryzys, w ciągu trzech kolejnych lat udział ma wynieść aż 50 procent. Można wyróżnić dwa powody, dla których Samsung podjął taką, a nie inną decyzję. Pierwszy, oczywisty, jest związany z kwestiami ekonomicznymi – w Indiach produkuje się taniej, niż w Stanach Zjednoczonych bądź rodzimej Korei Południowej. Drugi z kolei wiąże się ze wzrostem zainteresowania produktami tej firmy w Indiach. Regularnie zyskują one na popularności wśród Hindusów.

[Źródło i grafika: engadget.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!