Czy Wy też jesteście fanami gier, w których screen śmierci pojawia się częściej od momentów triumfu? Jeśli ograliście już całą serię Dark Souls, wróciliście do Demon Souls, a na dodatek zaserwowaliście sobie Bloodborne, to z pewnością czekacie na następną grę od FromSoftware. Tą będzie Sekiro: Shadows Die Twice, która otrzymała właśnie datę premiery.

Wcześniej produkcję tę mogliśmy podziwiać podczas E3, gdzie została zaprezentowana podczas konferencji Microsoftu. Sekiro: Shadows Die Twice nie będzie szedł w ślady swoich poprzedników w kwestii klimatu, ponieważ postawi na feudalną Japonię. Oczywiście w tradycyjnym dla FromSoftware mroku, w którym drzemie zło… a dokładnie to nagle kończące się urwisko albo jakiś popapraniec, który wbije Wam nóż w plecy w najbardziej niespodziewanym momencie.

Sekiro: Shadows Die Twice będzie również opatrzone rozsądnie dawkowaną fabułą, którą to gracz będzie musiał odnaleźć. Oczywiście przejście gry bez zagłębiania się w ukryte smaczki jest możliwe, ale co to za przyjemność? Zwłaszcza, że twórcy ułatwili nam robotę i ujawnili cel naszego protagonisty. Ten jest na wyprawie do uratowania swojego pana w czym ma pomóc mu magiczna proteza oraz umiejętność… nieumierania na zawsze. Najważniejszy element rozgrywki jest został więc uzasadniony. Dobrze.

Czytaj też: Cupsouls, czyli połączenie piekielnie trudnych gier

A jak to będzie z tą premierą? Activision ujawnił, że Sekiro: Shadows Die Twice zadebiutuje 22 marca 2019 roku, ale wszyscy fani mogą już zdecydować się na cyfrową przedsprzedaż edycji kolekcjonerskiej oraz tej zwyczajnej. W przypadku pierwszej w grę wchodzi podstawowa wersja gry, 7-calowa figurka bohatera, artbook, mapa, soundtrack i repliki monet.

Historia o Bloodborne, Trevorze z GTA V i remasterze Dark Souls

Źródło: Engadget
Zdjęcia: FromSoftware

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej