W świecie w którym 52% graczy to kobiety wydaje się dziwne, że są one tak szorstko traktowane w grach. To właśnie skłoniło Dataspelsbranchen, szwedzką organizację handlową gier wideo, do zastanowienia się nad dodaniem seksizmu jako oceny treści w nowo wydanych tytułach. Organizacja dostała nawet dotację od rządu na wprowadzenie tego pomysłu w życie. Ma ona zbadać również zjawisko równego traktowania płci w grach oraz przyjrzeć się jak wydawcy radzą sobie z kwestią równości płci- do tej pory zaledwie 16% osób zatrudnionych w tym przemyśle to kobiety.

Wskaźnik ten ma być zastosowany tylko przy grach tworzonych w Szwecji, czyli można się go spodziewać na grach takich jak Battlefield czy symulator kozy.

 

Źródło: http://www.engadget.com/, zdjęcie:Sergey Galyonkin via photopin cc

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej