Nie byliśmy do końca pewni, jak producenci serialu Gra o Tron pogodzą chęć ciągłego wypuszczania nowych sezonów z kończącym się fundamentem w postaci książek George’a R. R. Martina, ale teraz udzielono pełnej odpowiedzi na to pytanie.

Spekulacji w sieci było tyle, ile można było się spodziewać: a może serial odskoczy od książek, prowadząc swoją własną fabułę? Martin zacznie pisać szybciej lub zwolnią twórcy telewizyjnego show, żeby tempo odpowiadało wszystkim? Rzeczywistość okazała się jednak nieco inna – serial może w kilku momentach przedstawić wydarzenia, które jeszcze nie zostały opisane na łamach Pieśni Lodu i Ognia. Wraz z sezonem piątym zakończy się więc przewaga tych, którzy preferują czytaną wersję Gry o Tron, zaznaczając swoją iluzoryczną wyższość publikując spoilery w internecie.

Producenci serialu wypowiedzieli się na temat całego zamieszania podczas ostatniej wizyty w Oxfordzie, przyznając się, że mają wiele informacji o fabule szóstej księgi prosto ze źródła:

Całe szczęście, wiele razy omówiliśmy to z George’m, już od momentu, kiedy zaczęliśmy dostrzegać taką możliwość. Zakończy się więc to tak, że serial podąży tą samą drogą, którą wytyczył nam autor, aby obydwa media mogły spotkać się w jednym miejscu. Oczywiście możliwe są drobne „odchylenia” po drodze, ale na pewno zmierzamy w tym samym kierunku. Życzyłbym sobie, abyśmy nie musieli ujawniać kilku informacji z nadchodzącej książki, ale utkwiliśmy tutaj między młotem a kowadłem. Przedstawienie musi trwać… i na pewno o to zadbamy.

Nie spodziewajmy się jednak, że będą to wielkie spoilery, najpewniej te najbardziej spektakularne zwroty akcji zostaną zachowane w tajemnicy aż do czasu premiery The Winds of Winter. Czekamy tak na serial, jak i przedostatni tom wielkiej sagi.

Źródło: polygon.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej