W tym momencie mam już pewność, że top trzech seriali, na jakie czekam, uzupełnia Wiedźmin, Gra o Tron i… Mroczna Wieża, za której adaptacje weźmie się Amazon. Mówcie sobie, co chcecie, ale świat wykreowany przez Stephena Kinga w tej serii zdecydowanie zasługuje na solidny serial.

Mroczna Wieża zdecydowanie nie należy do najprostszych serii książek do przeczytania i choć sam miałem pewne momenty zwątpienia w kunszt autora, to finalnie udało mi się przeczytać wszystkie siedem tomów w niespełna pół roku (więcej na ten temat w mini-recenzji). Filmową adaptację lepiej przemilczeć (była okropnie okrojona względem materiału źródłowego, choć nadrabiała odrobinę grą aktorską), ale w tamtejszej mierności nie było nic dziwnego. Upchanie historii przedstawionej na ponad dwóch tysiącach stron w mniej, niż 150 minut zwyczajnie nie należy do łatwych zadań.

Dlatego też wiele mogę pokładać w serialu, ponieważ masa odcinków będzie w stanie przedstawić historię należycie. Amazon nie pójdzie jednak w stronę odwzorowania przygody z książki, bo postanowi opowiedzieć młodość Rewolwerowca Rolanda, kiedy to po raz pierwszy spotkał Człowieka w Czerni. To było poniekąd opowiedziane przez Kinga w licznych retrospekcjach, ale wątek i tak jest na tyle ciekawy, że zasługuje na rozwinięcie. Zwłaszcza że dzięki temu będzie stanowił idealną bazę do opowiedzenia całej historii – od początku i aż do końca w ramach kolejnych sezonów.

Tym razem producent uniknie problemów z fanbase w kwestii doboru aktorów (Idris Elba nie odpowiadał każdemu), stawiając na Sama Strike w roli Rolanda i Jaspera Pääkkönena, jako Człowieka w Czerni. Data premiery jest nieznana, ale zdjęcia mają zacząć się już w kwietniu pod okiem showrunnera Glena Mazzara.

Czytaj też: CD Projekt Red obiecuje dwie gry AAA do 2021 roku

Źródło: Polygon

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej