Serial Wiedźmin powoli powstaje. Autorzy muszą jednak stale ścierać się z fanami, którym nie podobają się aktualne decyzje.

Od kiedy zapowiedziano, że Netflix będzie tworzył serial oparty o uniwersum Wiedźmina, trwają spekulacje dotyczące całej produkcji. Nie cichły komentarze dotyczące tego, jak amerykańska wizja świata może zniszczyć słowiańskiego ducha produkcji. Lament fanów przetoczył się przez cały Internet, gdy okazało się, że jedna z bohaterek – Ciri ma zostać zagrana przez osobę z mniejszości etnicznej. Okazało się jednak, że był to tylko jeden z próbnych castingów, który nie spełnił swojego zadania. Ostatecznie Ciri zostanie zagrana przez Freye Allen.

Showrunnerka serialu musiała na jakiś czas odpocząć od komentarzy w sieci i nie udzielała się w social mediach. Teraz jednak powróciła i opowiedziała jak radzić sobie z takimi sytuacjami. Lauren S. Hissrich zarzeka się, że ona, jak i cały zespół wkładają w tę produkcję mnóstwo serca. Producenci mają pamiętać o słowiańskich korzeniach tytułu. Podobno przykro czyta się negatywne komentarze, jednak są one mniejszością i gdy po stercie pozytywnych opinii, siada się do pracy – aż chce się to robić. Na koniec Lauren wspomniała, że jej przekonania polityczne w żaden sposób nie dotkną serialu.

Czytaj też: Plan Gry o Tron był chroniony nawet przed dronami

Źródło: cbr.com

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!