W ciągu ostatnich kilku lat oprogramowanie służące do rozpoznawania obrazów bardzo się rozwinęło. Wpływ na to miał chociażby wzrost zaawansowania sztucznej inteligencji. Bardzo duże znaczenie w tym wszystkim ma Google, które teraz postanowiło pójść jeszcze dalej, w rozpoznawanie tła.

Aby to osiągnąć, stworzona została specjalna baza zawierająca 126 milionów ujęć. Dodając je następnie na mapę, wygenerowana została wizualna mapa świata. Około 91 milionów z nich posłużyło by wytrenować sztuczną inteligencję w rozpoznawaniu otoczenia. Pozostałe 35 milionów posłużyło do testów, które pomogły w dalszej kalibracji. Następnie zostały dodane nowe zdjęcia, około 2,3 miliona, wszystkie nowe dla sztucznego mózgu. Inżynierowie Google znali ich pochodzenie, komputer nie. Ale udało mu się wykonać pewną ilość  poprawnych trafień.

SI Google spisało się całkiem nieźle. Nie było bardzo dobrze. Jeszcze nie. Dokładny adres został rozpoznany w 3,6% przypadków, a miasto w 10,1%. Dalej, system poprawnie rozpoznawał kraj w ponad 1/4 wypadków (28,4%), a kontynent w prawie co drugiej odpowiedzi (48%). Może nie wygląda to specjalnie imponująco, jednak jest to prawdopodobnie lepszy wynik, niż jest w stanie uzyskać jakikolwiek człowiek który spojrzy na zupełnie obce sobie zdjęcie. Obliczono, że maszyna pokonywała nas w 56%. A z jeszcze bardziej rozbudowanym zestawem obrazu jest w stanie poprawić ten wynik.

[źródło i grafika: popularmechanics.com]