WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Śluz śluzicy morskiej przyszłością biomateriałów

Świat wodny posiada wiele groźnych zwierząt. Wystarczy wspomnieć choćby o rekinach i już zaczynamy się bać. Ale śluzice nie wyglądają groźnie. Co je wyróżnia?

Są to prymitywne zwierzęta, podobne do węgorzy. Spędzają one większość swojego życia ślizgając się po dnie oceanów. Pożywiają się one martwymi i umierającymi rybami. Nie mają kręgosłupa, są ślepe, nie mają szczęki i praktycznie od 300 lat nie ewoluowały. Ale za to mają one ciekawą broń. Gdy czują się zagrożone, są zaatakowane to wypuszczają śluz, który szybko zdusza skrzela napastnika i zmusza go do odwrotu. Ta metoda ciekawi naukowców od dawna, ale dopiero ostatnio zrozumieli jej tajemnicę.

 

Śluz powstaje gdy woda morska oddziałuje z dwoma składnikami wydzielanymi przez zwierzęta. Pęcherzyki zawierające mucynę, które szybko pęcznieją i pękają w wodzie, tworzą siatkę bogatą w filamenty pośrednie (IF). Mają one zaledwie 12 nanometrów grubości, ale są długie na 15 centymetrów. Są ułożone w warstwy składające się z od 15 do 20 pętli. Nici szybko zwiększają swój rozmiar, ale są tak zaprojektowane, że one się nie plączą. Gdy pasemka zetkną się z wodą morską to klej oparty na białkach rozpuszcza się i uwalnia energię sprężystą przechowywaną w wodzie.

Naukowcy próbują zsyntetyzować śluz w laboratorium. Może on pozwolić na stworzenie materiałów o bardzo szerokich zastosowaniach- od odzieży ochronnej po bandaże. Wszystko za sprawą właściwości śluzu- jest on 100 razy cieńszy od ludzkiego włosa ale jest 10 razy wytrzymalszy niż nylon. Jeśli uda się w procesie produkcji pominąć potrzebę wykorzystania wody morskiej, to powinny nas zasypać nowe rzeczy stworzone na tej podstawie.

 

Źródło: http://www.iflscience.com/, zdjęcie: dirtsailor2003/Flickr