Dzieje się rzecz niesamowita – smartwatche wreszcie zaczynają być naprawdę przydatne!

Technologia, której istnienie zastanawia każdego normalnego człowieka (po co duplikować to co można mieć w smartfonie i/lub w normalnym zegarku?), powoli zaczyna nabierać sensu. Google właśnie zapowiedziało, że już niedługo ich smartwatche Android Wear otrzymają wsparcie Google Translate, co pomoże w prowadzeniu wielojęzycznej konwersacji za pomocą swojego zegarka.

Translator będzie elementem większej aktualizacji, zawierającej szybsze wykrywanie nieodczytanych maili, prognozy pogody czy ilości kroków, jaką przemierzyliśmy w danym czasie. Było to dostępne do tej pory, teraz jednak dopracowano te technologie, w celu zwiększenia przystępności. Google Translate z kolei jest czymś zupełnie nowym i – co najważniejsze – potencjalnie przydatnym, mimo tego, że przecież telefon z tą apką leży najczęściej w naszej kieszeni. Niektórzy jednak preferowaliby nie ujawniać się tak ze swoją niewiedzą, korzystanie ze smartfona potrafi być zresztą pod tym względem mało wygodne, mały zegarek będzie więc bardziej komfortowym rozwiązaniem.

Proces ten wygląda na tak prosty i zabawny, jak gdyby miał być od początku jedną z największych zalet smartwatcha: stukasz w ekran, mówisz do zegarka i kierujesz go w stronę swojego rozmówcy, aby ten mógł przeczytać, co miałeś na myśli. Translate będzie również automatycznie rozpoznawał w jakim języku jest aktualnie toczona konwersacja. Obecnie Google Translate pozwala na tłumaczenie w 44 językach.

[źródło i zdjęcie: gizmodo.com]

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!