Dzień premiery Avengers: Endgame jest coraz bliżej. Z racji, że Marvel nie chce ujawnić żadnych istotnych szczegółów, fani snują wiele teorii i domysłów. Najpopularniejsze dotyczą podróży w czasie, wymiaru kwantowego i sposobu na pokonanie Thanosa. Większość z nich zakłada, że czyn Szalonego Tytana da się odwrócić. Mało kto jednak bierze pod uwagę, że śmierć w Infinity War może być trwała.

Zupełnie inna teoria

Czas jest bardzo delikatny, a igranie z nim może  mieć bardzo poważne konsekwencje. Słyszeliśmy o tym w filmie Doktor Strange, gdy bohater bawił się Kamieniem Czasu. Mimo tego nadal wiele teorii zakłada, że to podróż w czasie uratuje ofiary pstryknięcia Thanosa. Jednak użytkownik Reddita, CaptainKyloStark ma trochę inne podejście. Według niego śmierć w Infinity War  może być trwała.

Według niego bracia Russo nie kłamią mówiąc, że nasi bohaterowie są w 100% martwi. Nawet jeśli członkowie Avengers podróżowaliby po multiwersum to żyjący w nich bohaterowie są inni. Podejmowali inne decyzje i mogą znacząco różnić się o tych nam znanych. Osiągnięcie celu jakim jest zabicie Thanosa i ratunek jego ofiar odbyłoby się po trupach. I to nie byle jakich trupach. Byliby to Mściciele z innych, alternatywnych, wymiarów. Takie zabawy czasem i multiwersum mogłyby doprowadzić do tego, że inne wersje rzeczywistości zaczęłyby ulegać zniszczeniu. Zostałaby zachwiana równowaga, a skutki tego mogłyby być potworne.

Dodatkowo użytkownik Reddita pisze, że kapitan Ameryka, którego widzimy w zwiastunie jest swoim odpowiednikiem z innej rzeczywistości. Możliwe, że z takiej, w której T.A.R.C.Z.A. nigdy nie została inwigilowana i przejęta przez Hydrę. Również Clint, którego widzimy jako Ronina jest postacią z innego wymiaru. Tam podjął inne decyzje, inne wydarzenia wpłynęły na niego, aż stał się bezlitosnym zabójcą Roninem. Nawet Pepper Potts ratująca Starka może być Iron Woman z innej rzeczywistości.

Śmierć w Infinity War może być trwała

 

Bohaterowie z innych wymiarów

Zastanawiające jest dlaczego mielibyśmy potrzebować zamiennika Kapitana Ameryki skoro nie umarł on w Infinity War. Oczywiście, w zwiastunie wygląda nie jak banita, a jak postać znana z początków swojej historii. O losach Pepper, a przed wszystkim Clinta nie wiemy nic, więc ta teoria pozostaje jednocześnie prawdopodobna i nieprawdopodobna do czasu premiery. Jedno jest pewne, CaptainKyloStark zakłada, że śmierć w Infinity War jest trwała, a bohaterowie, którzy ewentualnie wrócą nie będą wskrzeszeni, tylko „ściągnięci” z innych wymiarów. Według niego pozostali przy życiu Mściciele będą musieli dokonać poważnego wyboru. Albo pozostaną w rzeczywistości, w której czym Thanosa pozostanie niezmienny albo zmienią multiwersum. Jednak jeśli to zrobią, to najprawdopodobniej będą musieli połączyć siły z Tytanem, by zapobiec zniszczeniu światów równoległych.

Śmierć w Infinity War może być trwała

Tylko czy Marvel może pozwolić sobie na śmierć aż tylu bohaterów? Musimy liczyć się z tym, że niektórych już nie zobaczymy, ale w Infinity War zmarło wiele nowych w MCU postaci. Poza tym wiemy, że Spider-Man powróci do życia, gdyż w lipcu zobaczymy go w Far From Home. W planach jest też kolejna część Strażników Galaktyki, Doktora Strange’a i Czarnej Pantery. Chyba, że będą to bohaterowie z innego uniwersum.

Nie ważne, czy ta teoria okaże się prawdziwa czy nie, to trzeba przyznać, że jest interesująca i świeża. Fakt, że śmierć w Infinity War może być trwała jest bardzo niepokojący.

Czytaj też: Jason Mamoa w roli Draxa w Strażnikach Galaktyki

Źródło: bgr.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!