WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Smok namalowany jednym pociągnięciem pędzla

Nigdy nie byłem wielkim malarzem i nie zapowiada się na jakiekolwiek zmiany na tej płaszczyźnie, nie potrzebuję jednak spojrzenia artysty, aby stwierdzić, iż namalowanie przy pomocy jednego pociągnięcia pędzlem imponującego (choć pozbawionego kończyn) smoka jest niebywałym osiągnięciem.

Wprawieni w tej sztuce wydają się być mistrzowie pędzla z Nikko w Japonii, gdzie szlifowali oni swoje umiejętności wręcz przez całe pokolenia. Setki tysięcy namalowanych, groźnie wyglądających istot, wykształciły w nich technikę, na którą z zazdrością spoglądają prawdopodobnie wszyscy rozsądni aspiranci sztuki malarstwa. Najpierw rysują oni bowiem pełną szczegółów głowę potwora, a później, nie odrywając dłoni, ściskającej narzędzie, od kartki, zajmują się resztą. Jedynie detale, które należy odzwierciedlić na ogonie smoka, dorysowywane są w późniejszych muśnięciach, trzon jest jednak efektem jednego ruchu ręką. Wow.

[su_youtube url=”https://www.youtube.com/watch?v=1ZVAWc27KdA”]

Źródło: gizmodo.com