Założona przez Elona Muska (PayPal, Tesla Motors, SpaceX) firma Solar City zaprezentowała właśnie panele fotowoltaiczne o 22% wydajności (czyli 22% całkowitej energii całego spektrum promieniowania słonecznego udaje się zamienić na energię elektryczną). I choć znane są technologie pozwalające na produkcję paneli o wydajności nawet ponad 40%, to są one zbyt drogie by opłacało się z nich czerpać energię elektryczną na skalę masową, tzn. poza ekstremalnymi przypadkami, jak sondy kosmiczne, kiedy wymiary i masa mniej wydajnych paneli znacznie zwiększyłyby koszt wyniesienia na orbitę.

Pomiary wydajności zostały przeprowadzone przez niezależny ośrodek Renewable Energy Test Center. Choć Solar City udało się pobić rekord dla produkowanych wielkoseryjnie paneli, to warto zaznaczyć, że poprzedni rekordzista, panele X-Series od Sun Panels osiągał wydajność niższą o zaledwie 0,5 punktu procentowego.

Jednak celem Solar City nie jest bicie rekordów wydajności produkowanych paneli, ale wprowadzenie ich pod… przepraszam, na strzechy. Celem do którego obecnie dąży firma jest osiągnięcie ceny 55 centów za W uzyskanej mocy. Czyli, przykładowo, żeby zasilić 400-watowy komputer, potrzebny byłby panel za 220 dolarów.

Obecnie panele Solar City są wytwarzane w Kaliforni, jednak firma planuje przenieść się niedługo z produkcją do stanu Nowy Jork, gdzie trwa już budowa fabryki mającej osiągnąć zdolności produkcyjne rzędu 9-10 tysięcy 360-watowych paneli dziennie. Zakład, w nawiązaniu do rocznym możliwości produkcyjnych, określany jest czasem jako “gigawatowa fabryka”.

[źródło i grafika: engadget.com]