Jeden z wielu projektów Elona Muska – SolarCity, nabyty przez Teslę pod koniec zeszłego roku, na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy pożegnało 20% pracowników.

Ostatnie miesiące upływają w SolarCity pod znakiem oszczędzania pieniędzy i stabilnego wzrostu, którego celem jest osiągnięcie pozycji lidera na rynku słonecznej technologii. W zgłoszeniu regulacyjnym ujawnionym w środę, SolarCity potwierdziło etaty u 12,243 pracowników, a więc o 19,8% mniej niż w roku poprzednim (15,273 pracowników). Cięcia dotknęły pracowników na stanowiskach operacyjnych, instalacyjnych, produkcyjnych, handlowych czy marketingowych, według tego, co można wyczytać ze zgłoszenia.

SolarCity zapowiedziało nadejście cięć jeszcze przed nabyciem przez Teslę, ale nie powiedziano wtedy, jak wielu pracowników pożegna się z pracą. Choćby kilka miesięcy temu SolarCity pożegnało 550 pracowników w Nevadzie, ale nawet takie wydarzenia nie skłaniają zarządu do zajęcia stanowiska w tej sprawie. Uszczuplenie siły roboczej SolarCity ma być symbolem zakończenia okresu bardzo eksplozywnego i dynamicznego rozwoju, który swoje maksimum osiągnął w 2015 roku. Nic dziwnego, że teraz Tesla postanawia wraz z SolarCity zacisnąć nieco pasa, bo choć bardzo realne wydawały się plany osiągnięcia przez tę firmę zamierzonego miliona pracowników do 2018 roku, ostatecznie wzrost kosztów i spadek popytu zahamował ambitne plany SolarCity.

Teraz SolarCity planuje skupić się bardziej na instalacjach za gotówkę, a nie leasing, czego celem ma być wygenerowanie większych środków, za pomocą których będzie można później ograniczyć koszty, co obiecano inwestorom kluczowym przy nabyciu firmy.

źródło: venturebeat.com | zdjęcie: gigaom.com

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!