Wizyta Cassini na Enceladusie – księżycu Saturna, trwa już dziesięć lat. Wreszcie przyszedł czas na pożegnanie.

Statek kosmiczny kilka godzin temu opuścił Enceladusa; podczas swego „pożegnalnego” przelotu po raz ostatni znalazł się wysokości 5 tysięcy kilometrów nad powierzchnią księżyca – po czym rozpoczął podróż powrotną. Ostatnie chwile w okolicy Enceladusa Cassini nie spędzi jednakże na sentymentalnych wspominkach, a na wykonaniu swojej ostatniej misji: skanowaniu wewnętrznego ciepła tego pokrytego lodem obiektu. Sprzyja temu bardzo długa zima na Saturnie. Pozwala ona przeprowadzić badania w idealnych warunkach.

Po wykonaniu tej misji, Cassini po cichu usunie się w kąt, obserwując Enceladusa z dystansu, ale i bardziej skupiając się na zewnętrznych pierścieniach Saturna. Prędzej czy później, sonda dotrze do nich i prawdopodobnie za około dwa lata rozbije się o planetę. Nie można jednak narzekać na produktywność Cassini, bo statek ten trwał na służbie nieprzerwanie od 1997 roku i zobaczył pewnie więcej niż się spodziewano (Saturna, Wenus, Jowisza czy asteroidę). Do największych osiągnięć Cassini można zaliczyć odkrycie nowych księżyców Saturna, a także pracę nad potwierdzeniem teorii względności.

[źródło i grafika: engadget.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej