Zapewnie większość z Was wie co oznacza to sformułowanie, lecz i tak przypomnijmy: W „Zagrajmy w…” (ang. – „Let’s Play”) youtuber gra w grę, zwykle komentując przy tym jej przebieg, oceniając jej walory, fabułę itp. Swoje granie (tzw. „gameplay”) nagrywa za pomocą specjalnego programu, montuje z tego filmik (oczywiście jeśli nie streamował swej gry na żywo) i wrzuca w internet. Tego rodzaje produkcje są bardzo popularne – ludzie tacy jak Pewdiepie, Game Grumps, Markiplier i wielu innych opiera na nich swoje kariery vlogerskie.

Użytkownicy popularnego forum internetowego NeoGAF odkryli właśnie, że w zeszłym tygodniu firma Sony zgłosiła do odpowiedniego urzędu chęć uzyskania praw autorskich do produkcji, które definiuje jako „elektroniczną transmisję i streaming gier wideo przez globalne i lokalne sieci komputerowe”, a która to definicja idealnie opisuje właśnie „letspleje”. Sprawa jest – łagodnie mówiąc – problematyczna, Sony chce objąć tzw. trademarkiem typ rozrywki, który nie został stworzony przez nich, lecz przez internetową społeczność i to ponad dziesięć lat temu. Powstaje więc pytanie, z jakiej racji firma ta w ogóle rości sobie jakiekolwiek prawa w tej materii?

Można tu spekulować – być może nie chodzi o pełne posiadanie pełnych praw do tego rodzaju filmów (bo umówmy się, wyegzekwowanie opłat za nie od wszystkich internautów którzy je tworzą byłoby raczej problematyczne), lecz na przykład Sony chce użyć niektórych z nich w kampanii reklamowej? A może szykują się zmiany w zasadach korzystania z popularnego Twitcha? Na razie można jedynie spekulować, bo – póki co – japoński gigant nie wydał w tej sprawie żadnego oficjalnego oświadczenia.

logo-8d455b385765122facc33a87360423fa

[źródło: engadget.com; grafika: venturebeat.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej